Wydawało się już, że Legia zrezygnuje z pozyskania piłkarza Lecha, Michała Golińskiego. - Jest dla nas za drogi, być może wrócimy do tematu, gdy skończy się jego kontrakt - powiedział wczoraj dyrektor sportowy Legii, Edward Socha. Wieczorem jednak zmienił zdanie.Nic dziwnego, bo okazuje się, że jest szansa, aby piłkarz przyszedł do stolicy za darmo. Wczoraj w Wydziale Gier PZPN rozpoczęła się sprawa o stwierdzenie nieważności kontraktu piłkarza. Albo Lech nie wywiązuje się z płatności, albo umowa Golińskiego z "Kolejorzem" zawiera błędy prawne. Ponieważ na posiedzeniu nie stawił się nikt z klubu, rozstrzygnięcie przełożono o tydzień. W przyszły wtorek Goliński może być wolnym piłkarzem. Pytanie tylko, czy mając własną kartę w ręku, zdecyduje się przyjść do Legii.