Jak zdrowie? Kiedy wróci pan do pełnych obciążeń treningowych?Tomasz Jarzębowski: Od początku zeszłego tygodnia już się nie oszczędzam. Podczas meczu reprezentacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi tak nieszczęśliwie stanąłem, że skręciłem kostkę, ale już wszystko jest w porządku. Zagrałem nawet 45 minut w ostatnim sparingu.Czyli możemy spodziewać się, że wyjdzie pan w podstawowej jedenastce w premierze ligowej z Pogonią Szczecin?Obawiam się, że nie. Troszkę ta kontuzja pokrzyżowała moje plany i zapewne trener Dariusz Kubicki nie ode mnie będzie zaczynał ustalanie składu.Szkoda, bo ostatnio znajdował się pan w wyśmienitej formie.Nareszcie postawiono mnie na tej pozycji, którą lubię, czyli defensywnego pomocnika. Zagrałem kilka dobrych meczów, poczułem sie pewniej. Nie wiem czego mi wcześniej brakowało - może ogrania, doświadczenia?Widział pan kiedyś tylu piłkarzy w Legii?No nie, odkąd jestem w Warszawie nie było równie szerokiej kadry. Jeszcze w zeszłym sezonie było nas szesnastu, teraz - prawie trzydziestu.Z tym, że do pierwszego składu ma szansę wskoczyć tylko Bartosz Karwan, a reszta......a reszta jest młoda i perspektywiczna. Rzeczywiście wzmocnienia mogą okazać się przydatne w przeciągu całego sezonu, kiedy liczy się długa ławka rezerwowych. Natomiast w wyjściowej jedenastce pojawi się pewnie tylko Karwan. Może jeszcze Mirko Poledica wywalczy miejsce w obronie.Wisła wzmocniła się lepszymi zawodnikami.Wiadomo, szykują się na Ligę Mistrzów. Ale w lidze szanse Legii i Wisły na mistrzostwo Polski oceniam pół na pół.Maciej Korzym to rzeczywiście taki magik?Jest świetnie wyszkolony technicznie, ale nie wolno zapominać, że zupełnie inaczej gra się w juniorach, a inaczej w ekstraklasie. Zapewne w ligowej kopaninie nie będzie miał szans zaprezentować swoich technicznych umiejętności.Co pan sądzi o drastycznej podwyżce cen biletów na mecze Legii?To decyzja prezesów, więc nie powinienem jej komentować. Podobno opłaty za wejściówki zrównały się z tymi, jakie są na stadionie Wisły w Krakowie, więc nie są to kwoty wzięta z księżyca. Zresztą docierają do mnie głosy, że mimo podwyżki kibice i tak wykupują karnety. Uważam, że nic ich nie zniechęci.A do rozrób coś ich zniechęci?To duży problem. Wydarzenia, jakie miały miejsce podczas finału Pucharu Polski nigdy nie powinny mieć miejsca. Nie rozumiem tych ludzi. Kibice są od wspierania drużyny śpiewem, okrzykami.Rozmawiał Michał Kołodziejczyk