Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Spotkanie trenera Wdowczyka z kibicami: Szykujcie armaty!

czwartek, 12 stycznia 2006 21:28
Tomek Janusźródło: własne

Dariusz Wdowczyk, trener warszawskiej Legii, wziął udział w czwartkowym spotkaniu z kibicami Legii. Rozmowa zorganizowana przez SKLW i KP Legia cieszyła się dużym zainteresowaniem fanów stołecznej jedenastki, którzy szczelnie wypełnili pub. Wdowczyk opowiadał o przygotowaniach do rundy wiosennej oraz zmagał się z, niejednokrotnie kłopotliwymi, pytaniami kibiców. Zapraszamy do lektury relacji z czwartkowego spotkania.

Spotkanie rozpoczęło się od wypowiedzi Wdowczyka. Trener przedstawił plan dalszych przygotowań Legii. Na Cyprze wojskowi spotkają się z drużynami, od których – zdaniem „Wdowca” – mogą się czegoś nauczyć i z którymi można rywalizować. Natomiast podczas zgrupowania w Hiszpanii Legia rozegra sparingi z Lokomotivem Moskwa, hiszpańskim pierwszoligowcem Cadizem oraz dwiema drużynami z Danii. Wdowczyk pokusił się także o krótkie podsumowanie rundy jesiennej. Za najsłabsze ogniwo Legii uznał atak. – Nie tylko Włodarczyk, ale wszyscy zawodnicy mają strzelać bramki – mówi Wdowczyk. Lepszej skuteczności wymagam od Karwana, Kiełbowicza i Szałachowskiego.


Następnie przyszedł czas na pytania kibiców. Pierwsze pytanie dotyczyło kwestii ogłoszenia listy niechcianych w Legii zawodników przed spotkaniem z Łęczną. – To są profesjonaliści i wymagam od nich profesjonalnego zachowania – odpowiedział Wdowczyk. Jeżeli pojawiają się na boisku mają dać z siebie wszystko. Ogłoszenie listy po meczu, spotkałoby się z głosami, że to za późno – tłumaczył trener.


Duże poruszenie wśród zebranych kibiców wywołała sprawa Alaksandra Vukovicia i Tomasza Jarzębowskiego. Kibice chcieli się dowiedzieć czemu w drużynie pozostał „Vuko” a musiał ją opuścić „Jarza”. Sprzedaż Jarzębowskiego Wdowczyk określił jako bardzo trudną decyzję. – Zdecydowałem się rozwiązać umowę, choć wiem, że Jarzębowski jest wychowankiem klubu i ma wielu kibiców – mówił Wdowczyk. On ciągle leczył kontuzję zamiast grać. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Niech wreszcie zagra całą rundę – zakończył sprawę Jarzębowskiego „Wdowiec”.


Dariusz Wdowczyk nie wykluczył, że przed rozpoczęciem rundy wiosennej, na Łazienkowskiej pojawi się jeszcze jeden nowy zawodnik. Mimo usilnych nacisków kibiców trener nie chciał zdradzić nazwiska nowego zawodnika. Milczeniem zbył nawet pytanie o pozycję, na której będzie występował ewentualny nowy gracz.


Atmosfera spotkania sięgnęła zenitu, gdy jeden z kibiców zapytał o mistrzostwo, które Wdowczyk zdobył z Polonią w 2000 roku. Wątpliwości kibiców wzbudziła wypowiedź ówczesnego trenera Polonii: „Wróciliśmy na nasze miejsce.” – Cieszę się, że zdobyłem z Polonią mistrzostwo – mówił Wdowczyk. Byłem w stanie euforii, jednak nie zamierzam nikogo przepraszać za tą wypowiedź. Wtedy byłem polonistą. Chciałem trenować Legię, ale nikt mnie tu nie chciał. Poszedłem, wiec do Polonii. To było moje miejsce pracy a mistrzostwo 2000 to mój sukces – skwitował „Wdowiec”.


- Gwarantuję wam, że na wiosnę piłkarze będą identyfikować się z kibicami – odparł Wdowczyk na zarzuty kibiców, dotyczące nie podchodzenia piłkarzy pod trybuny po zakończonym meczu. Wykluczył też możliwość pozbawienia Łukasza Surmy opaski kapitana. – Ten chłopak ma specyficzne cechy przywódcze. Dajcie mu kredyt zaufania – argumentował „Wdowiec”.


Kibice nie zapomnieli także o pamiętnym sezonie 1986. – Czy to prawda, że Kazimierski przyniósł pieniądze za sprzedany mecz w pudełku po butach – dociekał jeden z kibiców. Po krótkiej chwili trener odrzekł: Pamiętam ten mecz. Domyślam się, żeby nie powiedzieć iż jestem pewien – tajemniczo odpowiedział Wdowczyk, a po sali rozległ się wszystko mówiący szmer.


Spotkanie zakończyło pytanie Andrzeja „Bosmana” Piórkowskiego. – Obieca nam pan mistrza – zapytał Bosman. Trener nie chciał jednak składać żadnych deklaracji. Ostatecznie odrzekł: Szykujcie armaty! Będzie 90 salw na 90-lecie Legii. Wypowiedź Wdowczyka spotkała się z oklaskami zgromadzonych fanów. – To nie będzie łatwe, ale mistrza chcemy zdobyć już przed meczem z Wisłą – zakończył spotkanie Dariusz Wdowczyk.


Było to pierwsze, po dość długiej przerwie, spotkanie w pubie na Łazienkowskiej. Miejmy nadzieję, że spotkania te znów staną się tradycją warszawskich fanów.

Podaj ten news dalej: