Pięciu niechcianym piłkarzom Legii działacze klubu z Łazienkowskiej utrudniają przejście do innej drużyny. Marcin Chmiest, Ahmed Ghanem, Jacek Magiera, Mirko Poledica i Tomasz Sokołowski trafili na czarną listę trenera i menedżera Dariusza Wdowczyka w grudniu ubiegłego roku. Zostali wystawieni na listę transferową. Mogą odejść z klubu, albo grać w trzecioligowych rezerwach.
Legioniści na uwięzi
– Miałem już uzgodnione warunki kontraktu w Górniku Łęczna. Działacze Legii chcieli jednak na moim przejściu na Lubelszczyznę zarobić – mówi Jacek Magiera, który stara się obecnie o transfer do norweskiej drużyny ekstraklasy Ham-Kam. – Mam propozycje z innych klubów, ale działacze Legii nie chcą mnie puścić. Przecież nie będę grał w trzecioligowych rezerwach. Cóż z tego, że w innym klubie będę mniej zarabiał. Ale będę występował w ekstraklasie, a nie ciął się na trzecioligowych boiskach – twierdzi zdenerwowany Tomasz Sokołowski.
Niepocieszony jest także Marcin Chmiest, który latem za darmo trafił na Łazienkowską, a teraz działacze Legii chcą za niego pieniędzy. Chmiest trenuje na razie w zespole rezerw.
– Chciałbym odejść z Legii. Ja jestem jeszcze w dobrej sytuacji, bo za pół roku kończy mi się kontrakt. Wówczas otrzymam swoją kartę i bez problemu znajdę sobie klub. Wolę grać za mniejsze pieniądze niż uczestniczyć w trzecioligowej kopaninie – uważa Marcin Chmiest.
Działacze Legii nie chcą komentować swoich decyzji. Ograniczyli się jednak do lakonicznego komunikatu: „Biuro Prasowe KP Legia Warszawa informuje, że polityka transferowa jest wewnętrzną sprawą Klubu, a co za tym idzie, Klub nie jest zobligowany do informowania o swych poczynaniach w tej materii”.

Marcin Chmiest i Ahmed Ghanem trenują z rezerwami - fot. Woytek