Wczoraj piłkarze Legii wyjechali na zgrupowanie do Mrągowa. Elementy, nad którymi będą głównie pracować piłkarze to siła oraz wytrzymałość. "Będziemy pracować głównie nad siłą i wytrzymałością, czyli będziemy kontynuować to, co zaczęliśmy w Warszawie. Zawodnicy będą sporo biegać, ćwiczyć na siłowni oraz szlifować technikę" – powiedział trener Dariusz Wdowczyk. "Dopiero na kolejnych zgrupowaniach na Cyprze i w Hiszpanii będziemy ćwiczyć na trawiastych boiskach i rozgrywać mecze sparingowe. Zakończył się czas zabawy, nadszedł czas ciężkiej pracy" – dodał szkoleniowiec Legii.
Wdowczyk: Nadszedł czas ciężkiej pracy
Tak jak wczoraj informowaliśmy, na obóz pojechało 22 zawodników. Oprócz wystawionych na listę transferowych piłkarzy zabrakło także Marcina Klatta, który narzeka na kontuzję. "Na pierwszym zgrupowaniu będzie przygotowywało się 22 piłkarzy. Do tego dochodzi Marcin Klatt, który – jeśli dostanie zgodę rehabilitanta – będzie mógł wrócić do treningu. Być może na kolejnym zgrupowaniu dołączy do drużyny jeszcze jeden zawodnik. Kadra, która będzie w tym roku walczyła o mistrzostwo Polski, będzie więc liczyła 23 lub 24 piłkarzy. Bardzo chciałbym zdobyć tytuł, bo nigdy w Legii to mi się nie udało. Ponadto w tym roku klub będzie obchodził 90-lecie istnienia. Teraz stworzyła się szansa, bo mam po dwóch dobrych zawodników na każdą pozycję. Mistrzostwa obiecać nie mogę, ale wierzę w nie" – powiedział przed wyjazdem Wdowczyk.
Do Mrągowa udał się także menedżer Mariusz Piekarski. Przez kilka dni będzie tłumaczem Brazylijczyków Edsona da Silvy i Rogera Guerreiro. W przyszłości planowane jest zatrudnienie nauczycielki języka polskiego.
Piłkarze Legii będą przebywać na Mazurach do 25 stycznia. Następnie spędzą kilka dni w Warszawie, rozegrają sparing z MKS Mława i 31 stycznia udadzą się na kolejny obóz. Tym razem drużyna z Łazienkowskiej wybierze się na Cypr.