"Próbuję uchronić piłkarzy przed prowokacyjnymi pytaniami mediów, które czasami padają przy okazji takich meczów. Derby to derby. Poza tym wyjazdy na krótkie zgrupowania to coś naturalnego. Oczywiście w klubach, które mają pieniądze." - mówi trener Polonii Jan Żurek. W niedzielę pod znakiem zapytania stoi występ Jacka Kowalczyka. "Decyzja zapadnie prawdopodobnie w sobotę. Jacek jest cały czas leczony, może nie zdążyć na derby. Ochłonęliśmy już po pechowej porażce w Lubinie. Rozegraliśmy tam najlepszy mecz w sezonie. Jeśli podobną wolę walki wykażemy w spotkaniu z Legią, powinno być dobrze" – kończy Żurek.
Poloniści przed meczem z Legią
"Zagramy bez kalkulacji. W naszym przypadku musimy w każdym spotkaniu szukać punktów, bo każdy jest na wagę złota. Derby derbami, ale my gramy o życie i nie ma większego znaczenia czy przeciwnikiem jest Legia, Wisła Kraków czy GKS Bełchatów. Nie zliczę wszystkich meczów derbowych, w których uczestniczyłem. Najmilej wspominam oczywiście ten z 2000 roku, kiedy na stadionie Legii Polonia zapewniła sobie tytuł mistrzowski. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ale mam nadzieję, że niedzielne spotkanie będzie przełomowe w walce o utrzymanie" - powiedział kierownik drużyny z Konwiktorskiej Stanisław Mróz.
"Wszyscy widzą w Legii stuprocentowego faworyta. Mają o 31 punktów więcej niż my. Ale gramy poprawnie. W Lubinie z Zagłębiem, które dotąd grało najładniejszy futbol w tej rundzie, straciliśmy gola w doliczonym czasie. Jak Legii się nie przestraszymy, to mamy szanse. Piłkarsko Legia jest od nas lepsza, więc musimy zagrać agresywnie, konsekwentnie i biegać więcej od nich. Wtedy jest szansa. Oprócz meczów z Cracovią i Groclinem to Legia męczy się niemiłosiernie i gole strzela w ostatnich minutach. My je w ostatnich tracimy." - mówipiłkarz Polonii Dariusz Dźwigała.