Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Wdowczyk: Mistrzostwo? Nadal walczymy

niedziela, 9 kwietnia 2006 19:08
Fumenźródło: własne

Mało kto się spodziewał, że ten weekend będzie tak bardzo dla nas udany. Legia wygrała w derbach Warszawy z Polonią, a Lech pokonał u siebie krakowską Wisłę. To spowodowało, że podopieczni Dariusza Wdowczyka powiększyli przewagę nad „Białą Gwiazdą” do czterech punktów! I choć do końca rozgrywek pozostało jeszcze siedem spotkań to z pewnością wielu kibiców widzi Legię sięgającą po mistrza. Jednak panujący entuzjazm stara się studzić trener legionistów.

- Jeszcze mamy sporo kolejek do rozegrania, aczkolwiek mamy cztery punkty przewagi nad Wisłą, co daje nam w pewnym sensie komfort. Jednak jeszcze za wcześnie o tym mówić, że mamy mistrza Polski, bo jeszcze go nie mamy. Nadal będziemy walczyć. Teraz czeka nas ciężki tydzień. Powiedziałem zawodnikom, że w najbliższych dniach może się wiele wydarzyć i wiele zmienić. – powiedział Dariusz Wdowczyk.
Bez wątpienia taki stan rzeczy to także po części zasługa drużyny Czesława Michniewicza. - Niespodzianką jest to, że Lech pokonał Wisłę Kraków. Mieliśmy świadomość, że wygrywając z Polonią możemy powiększyć przewagę nad Krakusami. – mówił „Wdowiec”.
Z kolei Marcin Burkhardt nie był zaskoczony postawą ekipy z Wielkopolski. - Kto grał kiedykolwiek w piłkę ten wie, że przegrywając 1-5, zespół się mobilizuje niesamowicie na następny mecz i to było widać w meczu z Wisłą Kraków. – ocenił lechitów pomocnik Legii.
Osiągnięcie przewagi nad głównym rywalem daje z pewnością nie tylko komfort psychiczny, ale również i ulgę. Tak jest w przypadku kapitana drużyny. - Muszę powiedzieć, że czuję się lżej po tym zwycięstwie i odskoczeniu Wiśle w tabeli. Gdybyśmy zremisowali, wówczas przewaga wyniosłaby zaledwie 2 punkty i nam to by nic nie dało. – powiedział Łukasz Surma.
Cztery punkty przewagi, siedem kolejek do końca sezonu. Cel utrzymać, a jeszcze lepiej powiększyć, dystans dzielący do drużyny z Krakowa. Teraz legionistów czekają dwa ciężkie spotkania. Najpierw w środę do Warszawy przyjeżdża Lech, który z pewnością będzie chciał pokazać, że wygrana z Wisłą to nie był przypadek. Natomiast w Wielką Sobotę jedziemy do Płocka. Jaki plan na najbliższe dni ma Łukasz Surma? - Dwa zwycięstwa i jajeczko byłoby najlepszym scenariuszem na nadchodzący tydzień. – zakończył z uśmiechem kapitan drużyny z Łazienkowskiej.
Oby ten plan się spełnił.

Podaj ten news dalej: