W dzisiejszym "Dzienniku" możemy przeczytać felieton Marcina Burkhardta krytykujący burdy na Pl. Zamkowym. "To, co się działo poza stadionem po meczu Legii z Wisłą Kraków to bezsens." – pisze "Bury". "W sobotę staraliśmy się dać z siebie wszystko na stadionie, ale to, co działo się potem, zszokowało zarówno mnie, jak i kolegów. Kiedy kibice tłuką szyby, zmuszają ludzi do ucieczki i leje się krew, to już nie jest radość z sukcesu, jakim jest zdobycie mistrzostwa Polski.
Burkhardt: Nie ma zgody na chuliganów!
poniedziałek, 15 maja 2006 11:17
jacolna podstawie: Dziennik
Już przed meczem słyszałem awantury. Wcale mnie to nie mobilizowało do gry. Bójki z policją i pijackie rozróby nie mają nic wspólnego ze sportem. Na takie zachowanie nie ma naszej zgody" – deklaruje pomocnik Legii.