Niestety nie tak wyobrażaliśmy sobie początek mundialu w wykonaniu biało-czerwonych. Już w 24 minucie Ekwador wykorzystał błąd Baszczyńskiego i pokonał Boruca. Mimo wspaniałego dopingu ze strony polskich kibiców nie udało się nam zdobyć bramki. Raz, gdy już piłka zatrzepotała w siatce, sędzia odgwizdał spalonego. 10 minut przed końcem gry na 2-0 podwyższył Delgado. Polacy jeszcze dwukrotnie trafiali w słupek, ale niestety takie uderzenia nie są w piłce punktowane i musieliśmy uznać wyższość rywala.
W drugim spotkaniu w naszej grupie Niemcy pokonali Kostarykę 4-2.
Polska 0-2 Ekwador
sobota, 10 czerwca 2006 08:55
Bodziach
Polska: Artur Boruc, Marcin Baszczyński, Jacek Bąk, Mariusz Jop, Michał Żewłakow, Radosław Sobolewski (66' Jeleń), Jacek Krzynówek (78' Kosowski), Mirosław Szymkowiak, Ebi Smolarek, Arkadiusz Radomski, Maciej Żurawski (83' Brożek).