Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Elton będzie świętował po meczu

środa, 2 sierpnia 2006 08:43
źródło: Super Express

- Taki sam jak w Brazylii - ucieszył się Elton na widok tortu od naszej redakcji. Nowy napastnik Legii ma ostatnio dużo powodów do zadowolenia. Błyskawicznie zyskał sympatię kibiców z Łazienkowskiej, strzela gola za golem, a dzisiaj zamierza awansować do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
- Piłka to przedziwny sport. Można mieć dziesięć razy więcej sytuacji niż przeciwnik i przegrać - kręci głową Elton. - Ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie wygrali z Islandczykami - dodaje natychmiast. - A po meczu będę mógł świętować urodziny.

Jak nie strzelasz, to nie istniejesz


Mistrz Polski jest przed rewanżowym spotkaniem z FH Hafnarfjoerdur w komfortowej sytuacji. W Islandii legioniści wygrali 1-0 po golu Eltona. Bramka Brazylijczyka pomogła także ograć Cracovię w meczu ligowym.


- Bo napastnik musi strzelać gole. Jak nie strzelasz, to nie istniejesz - tłumaczy Elton, który od dziecka wiedział, że zostanie piłkarzem.
- Nigdy nie lubiłem chodzić do szkoły, wolałem grać w piłkę. Dokładnie odwrotnie niż mój młodszy brat. On do piłki się nie garnął, za to teraz studiuje - opowiada. - A ja nie miałem łatwo. W Brazylii często do klubów trafiają ci, którzy mają bogatszych rodziców, a nie ci, którzy lepiej grają. No, ale w końcu mi się udało - podkreśla z dumą.


Myślał, że ma iść do Szczecina


Elton szybko zaaklimatyzował się w Warszawie, choć przyjazd tu był jego pierwszym w życiu wyjazdem za granicę.


- Wcześniej wiedziałem o Polsce tylko tyle, że tu jest zimno. A ja bardzo nie lubię zimna. Przez dwa lata grałem w Kurytybie, najzimniejszym mieście Brazylii. Rano to nawet okna bywały oszronione - opowiada z przejęciem. - A tu jeszcze ma być śnieg... - kręci głową.


- Ale i tak bardzo mi się tu podoba. Fajne jest Stare Miasto, galerie handlowe, no i Polki... - zawiesza głos. - To niesamowite. Wystarczy wyjść na ulicę, żeby zobaczyć mnóstwo pięknych kobiet. Może nawet znajdę tu sobie narzeczoną, zabiorę ją do Brazylii i się ożenię - śmieje się Elton.


Po chwili Brazylijczykowi przypomina się, że wcześniej wiedział jednak o Polsce coś jeszcze.


- Jest taki polski klub bardzo popularny w Brazylii. Nawet w telewizji o nim mówili. No i kiedy pierwszy raz usłyszałem, że mam iść do Polski, to pomyślałem, że do tej Pogoni Szczecin - wspomina.
Elton bardzo się cieszy, że trafił do Legii. A jeśli już zatęskni za ojczyzną, to puszcza sobie płyty.
- Oczywiście sambę - uśmiecha się. - Widziałem, jak Roger tańczył sambę po strzelonym golu. Może jak teraz któryś z nas strzeli, to zatańczymy razem.

Podaj ten news dalej: