Sportowe emocje w ten weekend rozpoczęli nasi przyjaciele z Hagi, którzy w piątek pojechali walczyć o pierwsze punkty do Waalwijk. Natomiast w sobotę interesująco zapowiadały się mecze Pogoni Szczecin, Zagłębia Sosnowiec oraz Olimpii Elbląg. „Portowcy” gościli poznańskiego Lecha, sosnowiczanie wybrali się do Gdańska na pojedynek z Lechią, a na teren żółto-biało-niesiebskich zawitał zespół z Radomia. Niestety, żadna z zaprzyjaźnionych drużyn nie wywalczyła zwycięstwa, choć momentami było bardzo blisko. Jedynie Juventus Turyn zdołał pokonać swego przeciwnika.
Grali przyjaciele
Eredivisie: RKC Waalwijk 1-0 Den Haag
Starcie drużyn, zajmujących dwa ostatnie miejsce w lidze zakończyło się wygraną gospodarzy. Całe spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobyło na pięć minut przed końcem meczu RKC i tym samym zapewniło sobie pierwsze punkty w sezonie. Po tej porażce ekipa z Hagi jako jedyna nie ma choćby punktu na swym koncie i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Serie B: Juventus Turyn 2-1 Vicenza
„Stara Dama” zaczyna odrabiać straty. Po remisie w poprzedniej kolejce, przyszedł czas na zgarnięcie całej puli. Bramki Trezeguet i Del Piero dały dwubramkowe prowadzenie. Ostatecznie goście strzelili jednego gola, ale to było wszystko na co pozwolili rywalom nasi przyjaciele.
II liga: Lechia Gdańsk 2-2 Zagłębie Sosnowiec
Niezły horror zgotowali piłkarze obu ekip swoim kibicom. Do przerwy wynik był bezbramkowy, ale po zmianie stron... Pierwsi zaczęli strzelać goście. Najpierw Chwalibogowski, a następnie Paczkowski wpisywali się na listę strzelców i na 15 minut przed końcem meczu było 2-0 dla Zagłębia. Kiedy na zegar zaczynał odliczać już ostatnie sekundy spotkania, wówczas kontaktowe trafienie zaliczyli gospodarze i sosnowiczanie mieli tylko jednobramkowe prowadzenie. Jednak po chwili Wiśniewski wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wpakował piłkę do siatki Zagłębia! Tym samym zamiast zgarnąć komplet punktów, nasi przyjaciele musieli podzielić się łupem z Lechią.
Obecnie Zagłębie zajmuje 5. miejsce w rozgrywkach na zapleczu ekstraklasy.
III liga: Olimpia Elbląg 1-1 Radomiak Radom
Na spotkanie szykował się cały Elbląg. Kibice Olimpii od kilku dni gorąco zapraszali na pojedynek z Radomiakiem. Ostatecznie na stadionie przy Agrikola zasiadło grubo ponad 1 500 widzów. Natomiast na murawie walka na całego. W efekcie arbiter pokazał trzy czerwone kartki. A bramki? Najpierw w pierwszej połowie z karnego strzelił Chrzonowski, a na nieco ponad pięć minut przed końcem do remisu doprowadzili rywale. Rezultat 1-1 utrzymał się do końca spotkania.
Po ośmiu kolejkach Olimpia jest 5. w tabeli z 14 punktami na koncie.
I liga: Pogoń Szczecin 1-3 Lech Poznań
Do Szczecina przyjechał poznański „Kolejorz”, który uznawany był za faworyta przed tym pojedynkiem. Jednak Pogoń po remisie z Wisłą w Krakowie liczyła na sprawienie małej niespodzianki. Niestety, niespodzianki nie było. Lech do przerwy prowadził 1-0, a po zmianie stron szybko podwyższył na 2-0. Gospodarze odpowiedzieli na to tylko jednym golem Andersona. Nadzieje na remis rozwiał pod koniec spotkania Piotr Reiss, który strzelił na 3-1.
Liga okręgowa: Jedność Żabieniec 2-0 CWKS Legia Warszawa
Piłkarze CWKS-u zanotowali już piątą porażkę w siedmiu ligowych meczach. Tym razem musieli uznać wyższość ekipy z Żabieńca, którzy grali z przewagą dwóch zawodników! Powód? Arbiter spotkania pokazał legionistom dwie czerwone kartki.
B-klasa: Zorza Tychowo - Pogoń Nowa Szczecin
Kolejna wygrana Pogoni Nowej z pewnością ucieszyła liczną, jak na tę klasę rozgrywkową publiczność. Cztery gole zdobyte przez Portowców nie pozostawiały złudzeń, który z zespołów jest lepszy.