Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Okuka trenerem Wisły?

wtorek, 19 września 2006 08:15
Woytekźródło: Gazeta Wyborcza/gazeta.pl

Wczoraj zarząd Wisły Kraków rozwiązał kontrakt z Danem Petrescu. Za niecałe dwa tygodnie (w niedzielę 1 października o godz 18:30) krakowianie przyjadą na Łazienkowską. Legia na pewno będzie chciała zrewanżować się za porażkę na koniec sezonu 2005/06. Jak donoszą praktycznie wszystkie media przeszkodzić w tym ma nowy trener Wisły, którym prawdopodobnie zostanie Dragomir Okuka. Serb w środę ma podpisać kontrakt.

"Na razie nikt z Wisły do mnie nie dzwonił, ale do środy, kiedy ma zostać podpisany kontrakt z nowym szkoleniowcem, jest dużo czasu (śmiech). Dwa miesiące temu wygasła moja umowa z serbską federacją i od tego czasu jestem bez pracy. Mam już propozycję z Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej, ale jeśli zgłosi się Wisła, wybiorę pracę w Krakowie. To wielki zaszczyt, bo w polskiej piłce liczą się tylko dwa zespoły - Wisła i Legia. Poza tym chcę jeszcze popracować w Europie, na wyjazd do Azji mam czas. A pieniądze to nie wszystko. Nie wiem, w jakiej formie jest Wisła, bo nie widziałem w tym sezonie żadnego jej meczu. Wyniki polskiej ligi śledzę tylko w internecie. Nie widzę jednak problemu w przejęciu zespołu w środku rozgrywek. Taka jest dola trenera." - powiedział popularny "Drago".


Redaktorzy portalu Gazeta.pl zadali sobie trud i wyszukali kilka archiwalnych wypowiedzi Okuki i skomentowali to:


"Okuka to twardy, a do tego niesłychanie ostrożny i czujny zawodnik - mało nas nie wypunktował. Zastanawialiśmy się nad złożeniem broni i nad tym, czy jest sens pisać, że Serba trzeba szanować, bo nie chlapnął się i nie dał sprowokować. Dużą zmyłkę wykonał bowiem w tym wywiadzie, gdy na pytanie "Gdyby dostał Pan propozycję z Krakowa to by się Pan nie zastanawiał?" odpowiedział "Nigdy nie mówię nigdy". Sprytnie, ale nie wystarczająco sprytnie. Pewną poszlaką była za to ta rozmówka ("Z Polski miałem kiedyś ofertę z Lecha, blisko było, ale ostatecznie uznałem, że nie mogę tego zrobić kibicom Legii"), ale sami widzicie, że to nie o to chodziło.


Mimo tych wszystkich przeciwności - uzbrojeni w wyszukiwarki i dużo czepiactwa dopięliśmy swego. I o to jest - "Z czuba" daje wam wpadkę Dragomira Okuki (28.05.2002):


"Poza tym Legia jest jedynym polskim klubem, w którym mógłbym pracować. O kibicach już wspominałem. Zespół gra w stolicy, znają go w całej Europie. Oczywiście Wisła też ma dobre podstawy, ale Warszawa to jednak Warszawa".


Proszę się nie martwić, panie trenerze, każdemu się mogło zdarzyć. Wiemy, że z naszego śledztwa nic nie wynika,niech pan robi swoje. Życzymy Panu wielu sukcesów i szczęścia w starciach z prezesem Cupiałem. Będzie go Pan potrzebował."



Kibice Legii w taki sposób dziękowali Okuce za pracę w Legii - fot. Woytek

Podaj ten news dalej: