Zaledwie 700 biletów działacze Legii wysłali do Poznania dla kibiców Lecha na piątkowe spotkanie Legia - Lech. Szkoda, bo zainteresowanie w Poznaniu było zdecydowanie większe. Lechici wystąpili o 1200 biletów, licząc, że po przyznaniu tej puli... wystąpią o kolejnych pareset. Niestety, w sektorze gości zasiądzie tylko 700 osób. Szkoda, bo im więcej przyjezdnych, tym lepsza mobilizacja we własnym gronie oraz... można liczyć na większą pulę wejściówek w rewanżu.
Tylko 700 fanów Lecha
Fani "Kolejorza" w tej rundzie jeżdżą wszędzie w imponujących liczbach. Nie ma znaczenia przeciwnik, odległość, ani ranga meczu. Czy to Puchar Polski w Bielsku, czy spotkanie ligowe w Łodzi - zawsze piłkarze z Bułgarskiej liczyć mogą na liczne wsparcie swoich kibiców. Nie da się ukryć, że w Poznaniu panuje obecnie moda na jeżdżenie za Lechem. Czemu się jednak dziwić, skoro do wyjazdów zachęcają wszystkich działacze, a najbardziej wytrwali (tzn. jeżdżący wszędzie) mogą liczyć na zniżki. W Łodzi, na Widzewie zasiadło ok. 2100 kibiców Lecha!
Poznańscy działacze postanowili również zachęcić do podróży liczne fan-cluby Lecha. Wobec tego nie dziwi nikogo fakt, że w czasie spotkań wśród flag "Kolejorza" dominują płótna z nazwami wielkopolskich miejscowości, w których wielbi się Lecha. W Warszawie z pewnośnią również ich nie zabraknie. Zapewne jedną z eksponowanych flag na naszym stadionie będzie fana "Wiara w stolycy" - płótno należące do lechitów, którzy przebywają na stałe w Warszawie.
Zapewne obie strony - zarówno Legia, jak i Lech odpowiednio przygotują się do tego spotkania. Możemy więc liczyć na ciekawe widowisko na trybunach. W związku z tym, że Ekstraklasa SA dalej nie spełniła "żądań" ultrasów, Ultraprotest będzie kontynuowany.

Fani Lecha podczas ostatniej wizyty na Łazienkowskiej - fot. Adam Polak