Jeżeli jest 11:30 to legioniści na pewno są na boiskach ośrodka Alpha Sports Center. Nie inaczej było i dziś. Po ok. 20 minutowej podróży Wojskowi zameldowali się na miejscu. Nie przystąpili jednak od razu do treningów, gdyż na boisku trenowali jeszcze zawodnicy jednej z azjatyckich drużyn. Po kilku chwilach opuścili jednak murawę i do roboty wzięli się piłkarze mistrza Polski. Wśród nich znaleźli się Wojciech Szala i Dickson Choto, którzy zgodnie z zapowiedziami powrócili już do treningów.
Cypr: Poskakali na treningu
Początek to jak zawsze zajęcia z Ryszardem Szulem. Trener tym razem postanowił zafundować swoim podopiecznym skoczny trening. Mniej było więc biegania, a dominowały podskoki wszelakiej maści. Były skoki podczas, których pięty miał dotknąć pośladków. Wyskoki z jednej nogi i wylądowanie na tej samej nodze i wiele innych. Zajęcia wyglądały przyjemnie dla obserwatorów, ale na twarzach zawodników pojawiał się grymas zmęczenia. Gdy trener Szul zarządził więc koniec tej części zajęć, zawodnicy czym prędzej udali się w kierunku ławki rezerwowych by tam ugasić swoje pragnienie.
Druga część treningu należała do Lucjana Brychczego. Nestor warszawskich trenerów dał dziś legionistom prawdziwy wycisk. Nie było co prawda treningu strzeleckiego, ale odbyły się zajęcia, które mają pomóc zawodnikom w panowaniu nad piłką. Piłkarze dobrali się w trójki i w poprzek boiska wykonywali ćwiczenia zalecone przez trenera Brychczego.
Na koniec piłkarzy w obroty ponownie wziął trener Szul i Jacek Magiera. „Magic” z częścią zawodników biegał w poprzek boiska. A tymczasem Szul zaserwował mi.in Piotrowi Włodarczykowi, Maciejowi Korzymowi i Edsonowi serię wymyślnych biegów. Najpierw bieg do linii środkowej boiska z wysoko uniesionymi nogami. Od środka boiska podskoki aż do linii końcowej. Potem nawrót i szybki sprint i na koniec kolejki. Oj nie mieli zawodnicy wesołych min podczas wykonywania tych ćwiczeń.
Na szczęście dla nich były to już ostatnie zajęcia na treningu. Kilka chwil później Wojskowi siedzieli już w autokarze, zmierzającym do hotelu Lordos Beach, gdzie czekał już obiad.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

















fot. Tomek Janus