Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Walka o atak trwa

niedziela, 25 lutego 2007 09:53 galeria
Fumenźródło: własne

Korzym – Janczyk czy Włodarczyk – Grzelak? Jak będzie wyglądała para napastników, którzy wybiegną przeciw ŁKS-owi, zastanawiali się kibice. Duet z Nowego Sącza bardzo dobrze prezentował się w grach sparingowych, ale to dwójka mająca w przeszłości grę w Widzewie, ma większe doświadczenie. Ostatecznie Dariusz Wdowczyk postanowił desygnować do gry młodzieniaszków. Efekt? Dawid Janczyk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dzięki jego bramkom Legia wygrała 2-0.

A co z zakupionym za 600 tysięcy euro Bartłomiejem Grzelakiem? Nowy nabytek nie potwierdził swych umiejętności, ani w sparingach, ani w lutowych potyczkach reprezentacji Polski. - Trudno ocenić zawodnika po 30. minutach, a szczególnie gdy panowały takie warunki do gry. - wyjaśnił pytany o Grzelaka trener Wdowczyk. - Przenikliwy mróz, zmarznięta murawa. Zawodnicy przez godzinę siedzieli na ławce i nawet rozgrzewka niewiele pomogła. Wierzę, że Bartek zrobi jeszcze swoje na boisku i będzie strzelał dla nas bramki. - stwierdził „Wdowiec”, który jednocześnie zapowiedział, że walka o pierwszy skład nadal trwa.
- Nadal trwa rywalizacja między napastnikami. Sądzę, że dobrze zaprezentował się duet Janczyk - Korzym, ale i Piotrek Włodarczyk z Bartkiem z pewnością nie powiedzieli ostatniego słowa. - powiedział opiekun legionistów.
Tym bardziej, że pewny miejsca w składzie nie jest sam Dawid Janczyk, który dwukrotnie pokonał Bogusława Wyparłę. - Strzeliłem dwie bramki, ale na pewno nie czuję się pewniakiem. Kandydatów do gry w ataku jest czterech, a miejsca tylko dwa. Przed nami jeszcze mecz we wtorek i o miejsce w wyjściowym składzie na spotkanie z Cracovią muszę jeszcze powalczyć. - wyjaśnił popularny „Murzyn”.
Niestety na temat swego debiutu w barwach Legii nie wypowiedział się Bartłomiej Grzelak. Nowy gracz opuścił budynek klubu bocznym wyjściem i tym samym nie spotkał się oko w oko z dziennikarzami.






fot. Mishka i Adam Polak

Podaj ten news dalej: