Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Zieliński odejdzie z klubu

poniedziałek, 4 czerwca 2007 21:38 galeria
Zieliński odejdzie z klubu
Leszek Miklas - prezes Legii Warszawa
Woytekźródło: własne

Jacek Zieliński wstępnie nie zgodził się na propozycję pozostania w klubie. "Dziś rozmawialiśmy z Zielińskim. Złożyliśmy mu propozycję pozostania w klubie, ale jego pierwsza reakcja wyglądała na to, że nie chce. Teraz Jacek jest na urlopie, po jego powrocie zdecydujemy" - powiedział Leszek Miklas.

Plan zrealizował, ale…
"Zielu" wykonał zadanie przed nim postawione - awansował z drużyną do Pucharu Intertoto, mimo to zarząd klubu nie zdecydował się powierzyć mu na stałe stanowiska pierwszego trenera.
"Bardzo dokładnie analizowaliśmy pracę Zielińskiego, aczkolwiek chcieliśmy zacząć od zera - od początku. Niestety jesteśmy w takiej sytuacji, jak przed zdobyciem mistrzostwa. Mamy rozbity, niepotrafiący wygrać z najważniejszymi rywalami zespół i uznaliśmy że Jacek nie jest w stanie w dłuższym okresie wykrzesać więcej z tej drużyny." – powiedział Miklas, by po chwili dodać: "Chciałbym podziękować Jackowi Zielińskiem, za to że w tej w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdy Legia toczyła się w dół po równi pochyłej, potrafił z zawodników wykrzesać jeszcze troszeczkę energii i wygrać to co się dało."


"Jesteśmy przyzwyczajeni, że Legia zawsze walczy o najwyższe cele. Nie po to Legia gra w lidze żeby takimi meczami jak z Zagłębiem czy Łęczną się kompromitować. Jesteśmy głęboko rozczarowani postawą wielu zawodników, a jednocześnie mamy świadomość że ogromna część z nich potrafi grać z piłkę. Według naszej oceny brakowało tego elementu który jest najważniejszy - brakowało pierwszego trenera." - zakończył Miklas.


Wywiad z Zielińskim


Maciej Weber: Jest Pan w Legii od 15 lat i teraz odchodzi?
Jacek Zieliński: Jeszcze nie powiedziałem, że odejdę. Mam się zastanowić i dać odpowiedź po urlopie. Ale fakt - wiele wskazuje, że już mnie w Legii nie będzie.


Gdy obejmował Pan Legię w trakcie sezonu mówiono, że nie jest trenerem tymczasowym jednak zapewne w następnych rozgrywkach zostanie asystentem kolejnego szkoleniowca. A może nawet pozostanie Pan pierwszym trenerem.
- Miałem taką nadzieję. Jeszcze w niedzielę nic nie wiedziałem. Byłem na meczu na stadionie Polonii. W poniedziałek miałem rozmowę z prezesem i okazało się, że nie będę prowadził Legii. Jestem zaskoczony. Szkoda, że powiedziano mi to dopiero teraz, bo nawet nie miałem czasu rozejrzeć się za jakimiś propozycjami pracy.


Rozumiem, że nie chciał Pan po raz kolejny być asystentem. No bo skoro już drugi raz było się pierwszym trenerem...
- Ale ja nie powiedziałem, że nie chcę. Gdybym dostał propozycję zostania asystentem to pewnie bym się zgodził. Zaproponowano mi objęcie drużyny w tzw. "młodej ekstraklasie". A więc drużyny, której jeszcze nie ma, bo te rozgrywki wystartują najwcześniej za rok.


Ma Pan żal do Legii?
- Nawet nie. Tylko trochę się czuję jakbym dostał "nagrodę" za to, że zgodziłem się pomóc w trudnym momencie i objąć drużynę w trakcie sezonu. Takie jednak jest życie. Może to jednak i dobrze? To mnie zmusi do szukania nowych wyzwań. W końcu sprawdzę się poza Legią.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



Leszek Miklas - prezes Legii Warszawa

Podaj ten news dalej: