W sobotę w Poznaniu Legia zmierzy się z Lechem. Faworytem będą podopieczni Jana Urbana. Pozycję wyjściową mają znakomitą, bo nawet porażka z Lechem nic nie zmieni w jej planach zdobycia tytułu. Ale już lechici nie mogą tego powiedzieć. Do drużyny ze stolicy tracą siedem punktów i jeśli ten dystans powiększy się w sobotę, to Smudzie ciężko będzie spełnić oczekiwania kibiców i zarządu (który na każdym kroku podkreśla, że "z tym majstrem to nie żartował"). Nawet zważywszy na to, że to dopiero jedna trzecia sezonu...
Kłopoty Lecha z defensywą; dodatkowa pula biletów
Silna pozycja Legii przed wizytą na Bułgarskiej nie wynika tylko z tego, że warszawianie tak dobrze wystartowali w rozgrywkach. Także z tego, że osłabiony Lech ma naprawdę poważne kłopoty, szczególnie w defensywie. Skoro potrafili to wykorzystać prawie wszyscy ligowi rywale poznaniaków, to i z pewnością wykorzysta to Legia. Taki, smutny dla kibiców wniosek, płynie po meczu z Odrą, która nie miała zbyt wiele atutów, pomysłów i akcji, a mimo to piłka i tak wylądowała w bramce Emiliana Dolhy.
Dobrych wieści dla poznaniaków jest jednak więcej. Jak choćby ta, że nos Smudy nie zawiódł i wystawienie Ivana Djordjevicia w roli stopera okazało się słusznym posunięciem. Tak samo jak powrót do gry pięcioma piłkarzami w drugiej linii, co sprawiło, że w kilku akcjach piłka między lechitami krążyła zdecydowanie za szybko dla zawodników Odry. Czy to jednak wystarczy na Legię?
Dodatkowe bilety
Wiadomo też, że do sprzedaży trafią dodatkowe bilety. Są one w sprzedaży od dzisiaj - kosztują 50 złotych i przeznaczone są na miejsca stojące.