Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

"Warrior" liczy na europejskie widowisko

piątek, 26 października 2007 10:50 galeria
"Warrior" liczy na europejskie widowisko
Tomasz Sokołowski po wygranym meczu z Wisłą 5-1 - fot. Adam Polak
Bodziachźródło: własne

Legia nie wygrała w Krakowie od 17 maja 1997 roku. Wówczas, po bramkach Kucharskiego, Czykiera i Bednarza, odniosła ostatnie zwycięstwo na stadionie przy Reymonta. W spotkaniu tym brał udział Tomasz Sokołowski, obecnie zawodnik Ruchu Chorzów. Zapytany przez nas "Warrior" nie był w stanie przypomnieć sobie ostatniej wygranej warszawian w Grodzie Kraka. "Ostatnia wygrana w Krakowie? Proszę mi przypomnieć..." - powiedział po dłuższej chwili namysłu. "Naprawdę, aż 10 lat? A jaki był wtedy wynik?" - dopytywał "Sokół". - Można to jedynie tłumaczyć tym, że Wisła to jedna z czołowych drużyn naszej ligi. Zmontowali mocny zespół i w każdym sezonie walczą o mistrzostwo. - próbował wytłumaczyć fenomen krakowskiej drużyny.

Były zawodnik Legii jest zdania, że w niedzielę, wspomniana fatalna passa przy Reymonta może się odmienić. Legia przez 10 lat zdołała tam zaledwie pięć razy zremisować. Kompletu punktów nie wywalczyła ani razu. "Kiedyś trzeba będzie przełamać tę niemoc. Zawsze jest tak, że przychodzi dzień, kiedy przełamuje się barierę. Może tak się stanie już w niedzielę. Legia ma zawodników, którzy mogą wygrać" - mówi Sokołowski.


Mimo komplementów pod adresem "wojskowych", pomocnik Ruchu zdaje sobie sprawę z tego, że Wisła jest obecnie najlepszą drużyną w lidze. "To prawda, Wisła jest mocna" - przyznaje. Sokołowski miał okazję przekonać się o tym w obecnym sezonie, kiedy przed własną publicznością Ruch musiał uznać wyższość Białej Gwiazdy. "My z Ruchem przegraliśmy u siebie z krakowianami 0-3, choć akurat wiślacy... nic wielkiego nie pokazali. Po naszych błędach oddali 3 strzały i strzelili 3 gole. Z Legią tak łatwo, moim zdaniem, im nie pójdzie." - wspomina spotkanie z 30 września.


"Sokół" nie chce podać wyniku meczu, jaki padnie w niedzielę w meczu "jesieni". "Nie chcę typować wyniku. Po spotkaniu Wisły z Legią oczekuję po prostu dobrego widowiska - wierzę, że będzie ono na europejskim poziomie. Liczę również na to, że będzie sporo ładnych, składnych akcji, efektownych dryblingów i przede wszystkim strzałów na bramkę. Zdaję sobie jednak sprawę, że może być zupełnie odwrotnie - może to być nudny mecz, a spotkanie może przypominać partię szachów. Wszystko zależy od taktyki i jej realizacji przez zawodników obu drużyn." - mówi o tym, czego spodziewa się po spotkaniu Wisła - Legia.






W spotkaniu Legia - Wisła, zakończonym wynikiem 5-1, "Sokół" strzelił jedną z bramek

Podaj ten news dalej: