Dziś do sprzedaży trafia nowy, 552. numer NL, a w nim jak zawsze kilka niezwykle ciekawych tematów. NL prezentuje:
URBAN - MIĘDZY MŁOTEM A KOWADŁEM
"Wyobrażam sobie, jak może być na Legii. Pamiętam te pięć minut dopingu z meczu z Widzewem. Aż ciarki przechodziły po plecach" – mówi z żalem i apeluje, żeby klub i kibice porozumieli się z myślą o drużynie. Tym bardziej, że wciąż jest o co walczyć. "Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że skoro przegraliśmy z czołówką, to nie mamy szans. Jest jeszcze runda wiosenna, przyjmiemy każdy z tych zespołów u siebie" – argumentuje.
552. numer Naszej Legii
"Moim zdaniem drużyna nie ma nic wspólnego z obecnym protestem. My robimy wszystko, by okazywać kibicom szacunek – mamy otwarte treningi, piłkarze jeżdżą na spotkania z fanami. Proszę zrozumieć, że my tracimy najwięcej, ale problem nie wytworzył się z naszej strony!"
VUKOVIĆ: NIE JESTEM PO STRONIE ZARZĄDU
Po meczu z ŁKS-em doprowadził fanów Legii do wrzenia słowami "Żyleta=pinokio". Dlaczego tak powiedział? Jak postrzega protest kibiców? Po czyjej jest stronie w konflikcie fanów z Zarządem KP Legia? O tym wszystkim rozmawiamy z kapitanem drużyny, ALEKSANDAREM VUKOVICIEM.
"Moja wypowiedź nie ma żadnego związku ze sporem pomiędzy kibicami a Zarządem. Jestem daleki od tego – mówię to otwarcie – żeby w tym konflikcie być po stronie Zarządu."
W numerze także m.in.:
- Pamiętnik "Skutera"
- Plakat INAKI ASTIZA
- Młoda Legia: O wynik czy nie?
- Przeżycia Stadionu X-lecia
- Ultra Ukraina

