Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

554. numer Naszej Legii

wtorek, 20 listopada 2007 15:50 galeria
554. numer Naszej Legii
Okładka nowego numeru NL
Redakcja

Dziś do sprzedaży trafia nowy, 554. numer NL, a w nim jak zawsze kilka niezwykle ciekawych tematów. NL prezentuje:
CZY SZAŁACH JESZCZE ZAGRA?
„Wzmocnienia? Największe wzmocnienie czeka na nas w szatni. To Sebastian Szałachowski” – mówi trener Jan Urban. Tak naprawdę dalej nie wiadomo jednak, kiedy „Szałach” wróci do gry. I czy w ogóle wróci...
Niektórzy pracownicy klubu nie wierzą, że Szałachowski zdoła jeszcze wrócić na boisko.

„Mogę powiedzieć, że będzie mu bardzo ciężko. Jeśli nawet zdoła przezwyciężyć ból i zacznie trenować, to małe są szanse na to, że zagra na poziomie, który prezentował przed kontuzją. Że będzie zdolny do gry, jakiej wymaga się w takim klubie jak Legia” – mówi anonimowo jeden z nich.


GIZA: TO MOJA WINA!
PIOTR GIZA nie ma ostatnio szczęścia – marnuje „setkę” za „setką”. Legionista jest zły, bo do tej pory cechowała go wysoka skuteczność. „Nie mam dla siebie żadnego usprawiedliwienia. Sam jestem sobie winny. To ja jestem na boisku, to ja nie wykorzystuję tych sytuacji, więc do kogo mam mieć pretensje? Mogę je mieć tylko do siebie!” – przyznaje w rozmowie z NL.


"Wielu z nas miało przecież sytuacje bramkowe, ale kibice „wybrali” mnie, bo skumulowały się niewykorzystane okazje z trzech meczów. Kibice nie wytrzymali, moja gra im się nie podoba – mogę mieć tylko nadzieję, że za chwilę będzie dobrze" - mówi zawodnik.


PREZES JAGIELLONII: MY SOBIE UFAMY!
Prezes Jagielloni Białystok, ALEKSANDER PUCHALSKI, jest jednocześnie fanatykiem tego klubu. Wie, czym dla kibica są barwy, potrafi wsiąść w „speca” i pojechać z tysiącem osób na wyjazd. Zawsze broni kibiców. „To oni przynoszą klubowi splendor” – mówi


„Nie chcemy, jako Jagiellonia, ferować wyroków. Nie jesteśmy policją ani sądem i nie mamy bynajmniej takich ambicji. Może się przecież zdarzyć, że ci, których zatrzymała policja, okażą się niewinni. Mam im wlepić zakaz? Nie chcę narażać klubu i być podawany do sądu za bezpodstawne uniemożliwienie wejścia na stadion. Dodam jeszcze, że nawet jeśli osoby złapane w Zielonce dostaną zakazy sądowe, będziemy chcieli z nimi porozmawiać, nim wręczymy im zakazy klubowe. Każdy ma prawo do przedstawienia swojej wersji zdarzeń.” – mówi prezes „Jagi”.


W numerze także m.in.:
Reportaż z Chorzowa
Pamiętnik Skaby
Plakat Dicksona Choto
CWKS - Wyrok podtrzymany
Archiwum (L) - Gelsenkirchen 2002
Zdjęcie tygodnia: Polska - Belgia



Podaj ten news dalej: