Wystarczył jeden mecz w kadrze Leo Beenhakkera, by po Kamila Grosickiego zaczęli zgłaszać się działacze z europejskich klubów. Po dobrym występie przeciwko Finlandii pomocnika Legii chciał kupić FC Sion. Przedstawiciele szwajcarskiego pierwszoligowca zdecydowali się na kupno zawodnika, który w towarzyskim spotkaniu z Finami rządził i dzielił po prawej stronie boiska.
Grosicki pożądany
wtorek, 5 lutego 2008 10:06 galeria
źródło: Fakt
Dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak na razie jednak ani myśli sprzedawać piłkarza i ofertę Sion odrzucił.
- Nie chcę się wypowiadać na temat transferu. Do czwartku zostaję z kadrą, a potem lecę na obóz Legii do Hiszpanii - powiedział Faktowi Kamil Grosicki.

fot. Adam Polak