Po kontuzji Tomasza Lisowskiego prawie nie ma już śladu. - Na sobotni mecz będę gotowy - zapewnia piłkarz. Z powodu urazu stopy, którego nabawił się w spotkaniu z Lechem Poznań, reprezentant Polski nie mógł wystąpić w meczu z Ruchem Chorzów. Przez ostatnie dziesięć dni więcej czasu spędzał w gabinetach rehabilitacyjnych niż na boisku. Po raz pierwszy trenował z kolegami w środę, dzisiaj wyszedł na drugie zajęcia.
Widzew z Lisowskim na Legię
czwartek, 20 marca 2008 21:30
źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
- Wszystko jest już niemal w porządku. Oczywiście czasami odczuwam jeszcze ból, ale nie jest źle. Myślę, że będę mógł zagrać w sobotnim meczu z Legią. Oczywiście, pod warunkiem, że trener będzie mnie chciał - uśmiecha się Lisowski.
Marek Zub nie podał jednak jeszcze kadry na spotkanie z Legią (początek o godz. 16). Dopiero dziś piłkarze dowiedzą się, kto się w niej znajdzie.
Wczoraj widzewiacy trenowali w sali gimnastycznej oraz na boisku ze sztuczną murawą na terenach ChKS. Co prawda według planu piłkarze mieli ćwiczyć na bocznym boisku przy al. Piłsudskiego, ale padający śnieg pokrzyżował te plany.
Po dzisiejszym treningu widzewiacy wyjadą na krótkie przedmeczowe zgrupowanie do Spały.