Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Widzew i Legia zamanifestują sprzeciw wobec rasizmu

piątek, 21 marca 2008 11:33
źródło: widzewiak.pl/KP Legia

21 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Walki z Rasizmem. W tę akcję włączą się również Widzew i Legia. Na sobotnie spotkanie oba zespoły wyjdą w koszulkach z napisem "Wykopmy rasizm ze stadionów". Po meczu kibice będą mogli kupić podpisane przez piłkarzy koszulki na aukcji internetowej Allegro. Dochód uzyskany z licytacji zostanie przekazany na rzecz Stowarzyszenia "Nigdy Więcej".

Celem akcji takich jak "Wykopmy rasizm ze stadionów", "Stand up, speak up", "Football Against Racism in Europe" jest oczyszczenie piłkarskich stadionów z faszystowskiej symboliki i promowanie postawy tolerancji zarówno wśród piłkarzy, jak i kibiców.


"Idea walki z wszelkimi przejawami nietolerancji, w tym nietolerancji rasowej jest nam bardzo bliska. Chcielibyśmy, żeby polskie stadiony były miejscem wspaniałych widowisk piłkarskich, przebiegających w atmosferze rywalizacji sportowej i zgodnie z duchem fair-play, również na trybunach. Dlatego aktywnie popieramy tego typu inicjatywy i staramy się podejmować działania popularyzujące pozytywne, prosportowe zachowania kibiców" - mówi wiceprezes Marcin Animucki. "Popieramy wszelkie inicjatywy kształtujące wrażliwość kibiców na odmienność i różnice kulturowe" - dodaje Leszek Miklas, prezes Legii.


"Cieszymy się, że tak zasłużone dla polskiego futbolu kluby, jak Legia i Widzew, podjęły działania wymierzone w stadionowy rasizm. Miejmy nadzieję, że dzięki tak celnym inicjatywom polska piłka będzie już wkrótce kojarzyć się jedynie ze sportowymi emocjami" - stwierdza Marcin Kornak, prezes Stowarzyszenia "Nigdy Więcej".

Jak obecnie są traktowani zawodnicy stołecznego klubu?


- „Na szczęście czasy, gdy banany latały z trybun są już raczej przeszłością” – mówi Martins Ekwueme, pomocnik Legii, który gra na polskich boiskach od 9 lat. „Gdy grałem w Jezioraku Iława, podczas jednego ze spotkań rzucano we mnie i moich czarnoskórych kolegów bananami. Było to jednak już bardzo dawno temu. Nigdy więcej nie spotkało mnie coś tak okrutnego”.


Takesure Chinyama, najlepszy strzelec Legii, dodaje


- „Niestety podczas meczu kibice drużyn przeciwnych wydają dziwne odgłosy, nasila się to zwłaszcza, gdy dochodzę do piłki. Jednak staram się tym nie przejmować. Koncentruję się na tym, by strzelić kolejną bramkę dla Legii i dobrą grą zamknąć usta tym ludziom”.


- „Kompletnie nie rozumiem takich zachowań” – dziwi się Edson. ”Brazylia to kraj, w którym mieszają się wpływy kultur z całego świata. U nas nie różnicuje się zawodników z względu na ich kolor skóry czy pochodzenie. Brazylia otwiera ręce do wszystkich, tak jak Jezus Chrystus, który króluje nad Rio”.


Często, podczas walki na boisku z ust zawodników padają niewybredne komentarze. Niejednokrotnie zdarza się, że po meczu zawodnicy nawzajem oskarżają się o rasistowskie zachowania. W atmosferze napięcia związanego z meczem bardzo łatwo dostać łatkę rasisty. Takesure Chinyama podkreśla jednak, że nie ma sensu nadużywać tego określenia.
- „To normalne. Ludziom puszczają nerwy i nie zastanawiają się nad tym, co mówią. W ogóle się tym nie przejmuję. Dużo bardziej bolą mnie okrzyki kibiców” - podkreśla Chinyama.


Roger Guerreiro dostrzega jednak inny wymiar boiskowych uszczypliwości.


- „Wydaje mi się, że jest to kwestia strategii, psychologii na boisku. Zawodnicy stosują różne sztuczki, by zdekoncentrować i zdeklasować przeciwników - osłabić ich. Niestety podczas meczu, gdy często nerwy napięte są do granic możliwości, takie prowokacyjne zachowania znajdują podatny grunt. Gdy spotykam się z rasistowskimi gestami podczas meczu, staram się tym nie przejmować, zapanować nad tym. Jednakże, jeśli zawodnik drużyny przeciwnej zrobiłby to samo już po spotkaniu, moja rozmowa z nim byłaby zupełnie inna!”.

Podaj ten news dalej: