Na trzy dni rozłożyły się mecze naszych przyjaciół. Już w czwartek o ligowe punkty walczyli piłkarze Zagłębia Sosnowiec. W piątek na holenderskich murawach grali gracze Den Haag. Natomiast w sobotni poranek kibice mogli oglądać w akcji Pogoń Szczecin, a wieczorem w akcji wystąpili zawodnicy Juventusu Turyn. Niestety nie dla wszystkich przyjaciół były to udane spotkania.
Grali przyjaciele
I liga: Zagłębie Sosnowiec 1-3 ŁKS Łódź
W meczu z cyklu o 6 punktów, nasi przyjaciele z Sosnowca przegrali aż 1-3. Losy spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie. Dwa trafienie Arifovicia oraz gol Madeja z rzutu karnego sprawiły, że do przerwy było 3-0 dla przyjezdnych. Po zmianie stron gospodarze odpowiedzieli tylko jednym golem i to na kilka minut przed końcem spotkania. Rozmiary porażki zmniejszył Patryk Małecki. Tym samym sosnowiczanie pozostają na ostatniej pozycji w tabeli.
Jupiler League: Den Haag 2-1 Haarlem
W piątek do Hagi przyjechał ostatni Haarlem i... narobił gospodarzom sporo kłopotów! Już od 19. minuty nasi przyjaciele grali z przewagą jednego gracza, bo do szatni sędzia odesłał Franka Karremana. Niestety gospodarze nie potrafili przełożyć tego atutu na bramki. Dopiero w drugiej połowie Lex Immers jako pierwszy wpisał się na listę strzelców. Jednak 10 minut później nastąpiła zmiana rezultatu za sprawą Marvina Wijksa, który wpakował futbolówkę do własnej siatki i zrobiło się 1-1. Komplet punktów uratował w 85. minucie Richard Knopper. Dzięki temu Den Haag zdobyło komplet punktów. "Bociany" zajmują 5. miejsce w lidze.
IV liga: Pogoń Szczecin 4-0 Pogoń Barlinek
Zaledwie 700 widzów oglądało potyczkę obu Pogoni. Górą byli szczecinianie, którzy zdobywając po dwie bramki w obu połowach gładko wygrali ligowe spotkanie. Już w 2. minucie wynik otworzył Marek Walburg. Drugiego gola dołożył Maciej Ropiejko i do przerwy było spokojne 2-0. Po zmianie stron bramki zmienników, Przewoźniaka oraz Kowala, pozbawiły gości złudzeń. Nasi przyjaciele ze Szczecina pewnie wygrywają 4-0 i wciąż przewodzą w swej lidze.
Serie A: Inter Mediolan 1-2 Juventus Turyn
Mecz na szczycie w Serie A dla naszych przyjaciół z Turynu! W pierwszej połowie arbiter sprawiedliwie obdzielił żółtymi kartkami oba zespoły pokazując po dwie żółte kartki. Natomiast piłkarze nie obdarowali kibiców bramkami. Dopiero tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony spektaklu na 1-0 wyprowadził Juventus Mauro Camoranesi. Upłynął kwadrans i na 2-0 podwyższył David Trezeguet. Gdy zegar wskazywał 83. minutę, wówczas kontaktową bramkę zdobył Maniche. Jednak to było wszystko na co "Stara Dama" pozwoliła gospodarzom.
Dla Interu była to druga porażka w 30. ligowych meczach. Natomiast Juventus umocnił się na trzeciej pozycji.
Spotkanie Olimpii Elbląg z Mazowszem Grójec zostało przełożone na początek kwietnia.