Jan Urban wiosną nie może liczyć na komfort wyboru składu. Na kontuzje narzeka kilku zawodników. Ale wygląda na to, że wkrótce większość z nich będzie gotowa do gry. "Edson zaczął dziś pierwsze zajęcia. Jeździł na rowerku. Za 2-3 dni powinien zacząć truchtać" - cieszy się szkoleniowiec legionistów. Do pełni sprawności powraca za to Sebastian Szałachowski, a nawet Dickson Choto.
Zdrowieją
piątek, 28 marca 2008 13:48
Tomek Janusźródło: własne
Optymistycznie wygląda sytuacja obrońcy z Zimbabwe, który w tym sezonie miał już nie zagrać. "Dickson wraca do treningów i za 2-3 tygodnie powinien być brany pod uwagę przy ustalaniu składu" - mówi Urban. Jeszcze lepsze wiadomości dotyczą Szałachowskiego. "Dziś Szałach nie narzekał na ból i wszystko gra. Ma duże szanse, żeby wejść do kadry na Koronę" - informuje trener Legii.
Urazu do końca nie wyleczył za to Tomasz Kiełbowicz. "Sam nie wiem jeszcze co z nim zrobić" - mówi Urban, i dodaje, że do zdrowia powraca też Bartłomiej Grzelak. "Niby już wszystko z nim dobrze, ale wolę na nich dmuchać, żeby mi się nie rozsypali. Tym bardziej, ze zaczynamy intensywny okres rozgrywek. Najlepiej, gdyby w ogóle nie było kontuzji" - kończy trener.