Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Jacek Bąk: "Za pięć dni powinno się wszystko wyjaśnić"

piątek, 9 listopada 2001 19:52
źródło: PAP

Piłkarz francuskiego Olympique Lyon Jacek Bąk
ujawnił, że jest bliski podpisania kontraktu z innym zespołem z
tego kraju - RC Lens. Polakiem ciągle zainteresowany jest także
niemiecki VfL Wolfsburg oraz angielski Charlton Athletics.


"Indywidualne warunki kontraktu z Lens już uzgodniłem.
Szczerze mówiąc nie rozumiem postępowania władz mojego klubu.
Trener Jacques Santini nie widzi mnie w zespole z Lyonu, ale nie
chce również pozwolić mi odejść do Lens. Gdy ten klub przystał na
warunki mojego obecnego pracodawcy, przedstawiciele Lyonu, nie
wiedzieć czemu, znacznie podnieśli sumę odstępnego. Mam już tego
dosyć" - przyznał Bąk.


Lens zaproponował 600 tys. marek za wypożyczenie Polaka do
końca sezonu. "Usłyszałem w klubie, że w ciągu najbliższych pięciu
dni, a więc do mojego powrotu z meczu reprezentacji, wszystko
powinno się wyjaśnić. Oceniam szanse swojego transferu na 80-90
procent" - stwierdził Bąk.


Zdaniem polskiego obrońcy trudności sprawia trener
"Olimpijczyków". "Santini twierdzi, że nie widzi mnie w zespole.
Ale jednocześnie nie chce mnie puścić do Lens, gdyż twierdzi, że
nie będzie wzmacniał rywali w walce o mistrzostwo Francji. Więc
chyba jego zdaniem jestem coś wart. Tylko dlaczego nie pozwala mi
grać" - zastanawia się Bąk.


Piłkarz dodał: "W 1995 roku podpisałem trzyletnią umowę z
Lyonem. Przez długi czas czułem się w tym klubie doskonale i byłem
bardziej doceniany niż w moim kraju. Panowała tu wspaniała
atmosfera. Obecnie jest tylko jedna różnica - obecny trener mnie
po prostu nie lubi. Dlatego za wszelką cenę chcę odejść".


W dalszym ciągu pozyskaniem Bąka zainteresowany jest klub
angielskiej ekstraklasy Charlton Athletics. Złożył on apelację w
sprawie przyznania Polakowi pozwolenia na pracę przez brytyjskie
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Przed kilkoma dniami brytyjski
Home Office nie udzielił Bąkowi pozwolenia na pracę w Anglii.


"Jeżeli transfer doszedłby do skutku w zeszłym tygodniu, teraz
byłbym już w Anglii - powiedział zawodnik powołany przez trenera
Jerzego Engela na towarzyski mecz z Kamerunem - Z powodu kontuzji
nie mogłem wystąpić w odpowiedniej liczbie meczów reprezentacji
Polski w ubiegłym sezonie. Był to powód złożenia apelacji przez
stronę angielską. Pozwolenia na pracę jest ostatnią przeszkodą w
moim transferze do Charltonu".


Polski zawodnik powiedział, że był w Anglii przez kilka dni i
klub zrobił na nim dobre wrażenie. "To zespół bardzo waleczny i
nieobliczalny. Ostatnio wygrali 4:2 z Arsenalem, więc w piłkę grać
potrafią. Chętnie pomógłbym im w walce o utrzymanie w Premier
League" - ocenia Bąk.


Jego zdaniem rozpatrzenie apelacji może potrwać kilka tygodni.
"Ja muszę jak najszybciej zacząć regularnie grać w meczach
ligowych. Tylko wówczas mam szansę pojechać na finały mistrzostw
świata" - stwierdził obrońca Olympique Lyon.


Jacek Bąk nie może ciągle wykluczyć, że jego nowym klubem
będzie niemiecki Wolfsburg. "Gdyby Niemcy zaproponowali taką cenę
jak Lens już byłbym ich piłkarzem. Oni gotowi byli zapłacić jednak
tylko 400 tys. marek. Dla Lyonu to było za mało" - powiedział.


Jacek Bąk w najbliższych niedługo wybierze się do Polski, aby
przygotowywać się do spotkania z Kamerunem. "Powołania do
reprezentacji bardzo mnie podbudowuję i pomagają znosić trudną
sytuację. Reprezentacja to dla mnie priorytet, ale aby mieć szanse
na występy w niej muszę zmienić klub. Cały czas trenuję i sądzę,
że jestem w dobrej formie. Postaram się udowodnić trenerowi
Engelowi, że cały czas może na mnie liczyć" - zakończył Jacek Bąk.

Podaj ten news dalej: