Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Polska zagra z Kamerunem w najmocniejszym składzie

wtorek, 13 listopada 2001 09:07
źródło: Gazeta Wyborcza

- Na mecz z Kamerunem wystawię najmocniejszy skład, jakim dysponuję - mówi trener Jerzy Engel. Nie będzie tylko kontuzjowanych Wałdocha, Kałużnego i Marcina Żewłakowa.

W poznańskim hotelu Trawiński spotkali się wczoraj wszyscy kadrowicze powołani przez Jerzego Engela na towarzyskie spotkanie z Kamerunem (w środę w Poznaniu). Jako pierwszy przyjechał ten, który chyba najbardziej czekał na reprezentacyjną szansę - Artur Wichniarek. Był już o godz. 11. -Miałem dwa lata przerwy w reprezentacji. Będę ostro walczył, żeby zostać w tej drużynie. Zdaję sobie sprawę, jakie to trudne, bo trener Engel kończy, a nie zaczyna kompletowanie składu na mundial. Kwadrans później w hotelu był inny nowy w kadrze Engela Igor Sypniewski, który też wraca do reprezentacji po dwuletniej przerwie. -Na pewno jestem trochę zaskoczony powołaniem. Opłaciło się wrócić do Polski i grać w Radomsku - powiedział były gracz Panathinaikosu Ateny. - Sypniewski miał w lidze wejście smoka. Może się sprawdzi i w kadrze? - zastanawiał się Engel. - Będę zadowolony z występu z Kamerunem, kiedy zdobędę gola - powiedział Sypniewski. - Chciałbym tylko pograć wystarczająco dużo.

- Swojej przydatności do kadry nie można udowodnić w jednym meczu, tylko przynajmniej w trzech, czterech spotkaniach - zastrzega jednak Wichniarek. Obaj napastnicy zamieszkali w jednym pokoju.

Nie ma jednak możliwości, żeby Sypniewski z Wichniarkiem pojawili się na boisku od pierwszej minuty spotkania. Engel zapowiada wystawienie najsilniejszego składu z Pawłem Kryszałowiczem i Emmanuelem Olisadebe w ataku. Niestety, do kontuzjowanych Radosława Kałużnego i Marcina Żewłakowa dołączył wczoraj kapitan zespołu Tomasz Wałdoch, który spotkanie obejrzy w telewizji w Niemczech. - Na treningu Schalke naderwałem mięsień łydki w prawej nodze. Po konsultacji z doktorem Machowskim stwierdziliśmy, że dziś wrócę do klubu - powiedział. - Za Tomka zagra Jacek Bąk - powiedział Engel.

Bramkarz Radosław Majdan walczy o pozycję trzeciego, po Jerzym Dudku i Adamie Matysku. - Chciałbym zagrać od pierwszej minuty - mówi o meczu z Kamerunem.

Bartosz Karwan z Legii podczas ostatniego spotkania reprezentacji Polski rozgrywanego w Poznaniu (z Finlandią) był obrażany przez kibiców Lecha Poznań. -Nie chcę do tego wracać, żeby nie psuć atmosfery. Nawet jeśli i tym razem niektórzy kibice nie będą traktowali mnie jako reprezentanta Polski tylko legionistę, na pewno mnie to nie zdeprymuje - zapowiedział.

Jacek Krzynówek i Emmanuel Olisadebe zamiast o godz. 12.30 przybyli na zgrupowanie kwadrans później. Ich spóźnienie było usprawiedliwione - przywiózł ich kierownik reprezentacji Tomasz Koter. Najdłużej podróżowali do Poznania Tomasz Hajto i Piotr Świerczewski. Pierwszy wspólny trening Polaków odbył się wczoraj o godz. 18. Dziś piłkarzy czekają dwa treningi na stadionie poznańskiego Lecha. Pierwszy już o godz. 11, drugi - sześć godzin później.

O Kamerunie Jerzy Engel:

- To bez wątpienia najlepsza reprezentacja afrykańska. Grają w ustawieniu 5-3-2, które robi furorę w Europie, a w Polsce jest nie za bardzo znane.

Michał Żewłakow:

- To wymagający rywal, prezentujący ciekawy afrykański styl gry połączony z europejskimi wpływami. My będziemy sprawdzali pewne elementy taktyczne. Ale nie gramy po to, żeby pograć, ale po to, żeby wygrać.

Podaj ten news dalej: