W rozegranym dziś na Łazienkowskim spotkaniu 26. kolejki Młodej Ekstraklasy Legia uległa po słabym meczu 1-2 Odrze Wodzisław. Oba gole dla Odry zdobył Łukasz Dzierżęga, w 12 i 25 minucie. Bramkę dla Legii strzelił w 29 minucie strzałem głową Wojciech Trochim, po rzucie rożnym egzekwowanym przez Wojciecha Wociala. W drugiej połowie legioniści niemal non stop atakowali, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania, mimo kilku korzystnych okazji.
ME: Legia 1-2 Odra
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Legii, lecz jedynym widocznym efektem był strzał w boczną siatkę Korzyma. W 12. minucie Łukasz Dzierżęga ograł Balbino i z ostrego kąta po rękach Skrzyńskiego trafił celnie w krótki róg. Gracze Młodej Legii rzucili się do odrabiania strat - z dystansu uderzał Frączczak, po wrzutce Wociala tuż obok bramki główkował Korzym. Niestety, w 24. minucie piłkę na linii pola karnego stracił w niegroźnej sytuacji Frączczak, okiwany przez Dzierżęgę Balbino ratował się faulem, i sędzia podyktował rzut karny, pewnie wykorzystany przez samego poszkodowanego. Pięć minut później legioniści zdobyli bramkę kontaktową - do wrzutki z rzutu rożnego autorstwa Wociala najwyżej wyskoczył Trochim, zdobywając gola na 1-2. Już po chwili mogło być 2-2, jednak po ładnym rajdzie Rawy niepilnowany Korzym fatalnie przestrzelił z 6 metrów. Szczęścia próbował również Wocial, jednak jego uderzenie było niecelne. Legioniści rozdrażnieni straconymi golami próbowali odrabiać straty, szczególnie ciekawie wyglądały akcje przeprowadzane prawym skrzydłem. W 34. minucie legioniści domagali się rzutu karnego, gdy po akcji Jezierskiego Korzym padł w starciu z obrońcą Odry, faulu chyba jednak nie było. Korzym stanął przed kolejną szansą w 40. minucie, gdy w polu karnym otrzymał podanie od Wociala, niestety znów uderzył daleko od bramki strzeżonej przez Pawła Linkę. Golkipera wodzisławskiej jedenastki sprawdzili jeszcze Trochim i Tomczyk, jednak bezskutecznie (dodatkowo w tej drugiej sytuacji sędzia dopatrzył się pozycji spalonej); Linka interweniował bardzo pewnie również przy rzucie wolnym egzekwowanym przez Wociala.
W drugiej połowie trener Odry postanowił zagęścić szyki obronne; zaporę nie do przejścia dla legionistów mieli stanowić m.in. doświadczeni 1-ligowcy Radler, Szymiczek i Jakosz. Legia postawiła za to na atak, mimo to zbyt często robiła to w sposób, który nie dawał gwarancji powodzenia tj. poprzez długie podania, nierzadko z pominięciem drugiej linii, które padały zwykle łupem rosłych obrońców Odry. Gracze z Wodzisławia na samym początku drugiej połowy mogli strzelić trzecią bramkę, ale dwukrotnie udanie interweniował Augustyn (w pierwszym przypadku po nieudanym wyjściu Skrzyńskiego wybił głową piłkę z linii bramkowej, w drugim - naprawił własny błąd). Bliski strzelenia gola dla Legii był z kolei Wocial - jego kąśliwy strzał Linka zbił na słupek, niestety dobijający celnie Tomczyk był według sędziego na spalonym. Z daleka uderzał również Frączczak. W 55. minucie prosty błąd popełnił niezbyt pewnie grający dziś Balbino. Na szczęście hiszpański obrońca Legii zdołał dogonić napastnika Odry i wybił mu piłkę, gdy ten składał się już do strzału na bramkę Skrzyńskiego. Odra mimo wyraźnej przewagi w polu Młodej Legii groźnie kontrowała, lob jednego z graczy z Wodzisławia o kilkadziesiąt cm minął poprzeczkę bramki Legii, a w kolejnej akcji Balbino musiał faulem ratować sytuację po tym, jak piłkę stracił Augustyn. Strzał Jakosza z rzutu wolnego był jednak niecelny.
Ostatnie 20 minut meczu to rosnąca przewaga Legii. Zrazu dużo akcji szło lewą stroną, gdzie aktywnie włączał się do akcji Mikołajczak - wykończenie akcji przez filigranowego pomocnika Legii pozostawiało jednak bardzo wiele do życzenia. W końcówce uaktywnił się z kolei prawoskrzydłowy Damian Łanucha - trzykrotnie jednak w bardzo ciekawych sytuacjach decydował się na strzały, zamiast podać lepiej ustawionym kolegom z drużyny. Z kolei po jednej z jego wrzutek bliscy strzelenia gola byli Trochim i Mikołajczak, żaden jednak nie zdołał oddać w "piątce" celnego strzału. W doliczonym czasie po kolejnej wrzutce z prawej strony główkował Trochim, zbyt lekko jednak, by zaskoczyć Linkę. Do końca meczu, mimo wysiłków legionistów , wynik nie uległ już zmianie.
Żal straconych punktów i szansy na dołączenie do czołówki. Zabrakło niestety spokoju w grze i zespołowej gry - zbyt często zawodnicy decydowali się na bezowocne indywidualne akcje zamiast podać do kolegów. Oba gole dla Odry padły po fatalnych wręcz błędach w grze obronnej, i można je traktować praktycznie jako prezenty dla przeciwnika, który wcale nie imponował grą. Trzeba przyznać, że wynik 1-2 nie oddaje w pełni przebiegu spotkania - legioniści byli stroną prowadzącą grę, jednak pod polem karnym przeciwnika brakowało im zimnej krwi.
W tabeli Młodej Ekstraklasy Legia spadła na 8. miejsce.
Młoda Legia 1-2 Odra Wodzisław (ME)
0-1 - 12 min. Łukasz Dzierżęga
0-2 - 25 min. Łukasz Dzierżęga (karny)
1-2 - 29 min. Wojciech Trochim
Legia: Skrzyński - Rawa (46. Łanucha), Balbino, Augustyn (81. Kozub), Tomczyk - Frączczak, Zbozień, Wocial (Kpt.), Trochim, Jezierski (46. Mikołajczak) - Korzym (72. Cempa).
Odra: Linka - Hudek (88. Hendryszak), Bańczyk, Jakosz, Szkatuła - Błażejewski (46. Radler), Skrobacz, Moczała (82. Woźnica), Krupa (Kpt.) - Dzierżęga (46. Szymiczek), 20. Rafał Wójt (24, 17. Dominik Nikel).
Żółte kartki: Balbino - Wójt, Szkatuła, Nikel, Jakosz, Skrobacz.
Bramka na 0-2 - fot. Raffi
