Finał Pucharu Polski, pojedynek dwóch czołowych i najbardziej medialnych drużyn Ekstraklasy, ma odbyć się na małym, remontowanym stadionie w środku tygodnia o godz. 15:00. Nie jest to na pewno dobry sposób na popularyzowanie rozgrywek. Rzecznik prasowy PZPN, Zbigniew Koźmiński, zapytany o powody takich nietrafnych decyzji, wyjaśnia: - Chcieliśmy zorganizować mecz w Kielcach, ale nie zgodził się na to prezydent tego miasta. Podobne obiekcje miała śląska policja, bo braliśmy pod uwagę również Stadion Śląski.
Finał PP: Dlaczego Bełchatów? Dlaczego o 15?
piątek, 2 maja 2008 13:25
źródło: Gazeta Krakowska
Osobną kwestią jest pora rozgrywania meczu finałowego, który powinien być piłkarskim świętem - godzina 15.00 w żaden sposób tego nie gwarantuje. Z takim terminem nie zgadza się prezes finalisty, mistrza Polski, Wisły Kraków: - Będziemy chcieli wspólnie z Legią przełożyć ten mecz na wtorek i wtedy będziemy mogli grać wieczorem - mówi Marek Wilczek.
14 maja nie można grać wieczorem, bo na ten dzień zaplanowano również finał Pucharu UEFA i chodzi o to, żeby nie było kolizji terminów transmisji.