Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Polska 0-0 Kamerun

środa, 14 listopada 2001 21:38
źródło: PAP

Polska reprezentacja w drugim spotkaniu z reprezentacją Kamerunu
po raz drugi zanotowała bezbramkowy remis.


Początek spotkania należał do polskich piłkarzy. Biało-czerwoni
natarli na czarnoskórych zawodników, spychając ich do obrony.
Goście dali sobie narzucić styl gry podopiecznym Jerzego Engela i
oddali pole rywalom.


Kameruńczycy przez pierwsze minuty meczu nie mogli się odnaleźć
na stadionie poznańskiego Lecha. Wpływ na to miała być może niska
temperatura, w jakiej rozgrywano spotkanie, do czego piłkarze
afrykańscy nie są raczej przyzwyczajeni.


W pierwszym kwadransie Kameruńczycy nie stworzyli żadnej groźnej
sytuacji, a Radosław Majdan, który bronił w pierwszej połowie
polskiej bramki, dopiero w 13, minucie po raz pierwszy miał
kontakt z piłką.


Polacy natomiast atakowali. Najlepszą sytuację do zdobycia gola
zmarnował w 12. minucie Paweł Kryszałowicz. Całą akcję zainicjował
na środku boiska Piotr Świerczewski. Dokładnie podał do
Kryszałowicza, który wbiegł w pole karne, wymienił piłkę z
Bartoszem Karwanem, po czym strzelił z ośmiu metrów na bramkę
strzeżoną przez Aliouma Boukara, minimalnie chybiając.


Jednakże w miarę upływu czasu sytuacja na boisku zaczęła się
zmieniać. Goście uporządkowali grę w środku boiska i stopniowo
przeszli do ofensywy. Polscy piłkarze nie nadążali za doskonale
wyszkolonymi technicznie Afrykańczykami, którzy coraz częściej
zaczęli zagrażać bramce Majdana.


Najgroźniejszą akcję w tej części meczu goście przeprowadzili w
35. minucie. W środku boiska piłkę przejął Geremi, "zakręcił"
kilkoma obrońcami polskimi, po czym podał do Samuela Eto'o. Ten
błyskawicznie strzelił, ale Majdan odbił piłkę przed siebie.
Dobijać próbował Geremi, jednak piłka przeszła tuż nad poprzeczką.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie.


Po zmianie stron w polskim zespole pojawiło się czterech nowych
zawodników, w tym dwaj napastnicy: Igor Sypniewski i Artur
Wichniarek. Niewiele zmieniło to obraz gry.


Polacy początkowo atakowali, jednak wkrótce to Kameruńczycy
przejęli inicjatywę. Polscy piłkarze nie mogli poradzić sobie na
śliskim boisku z rywalami i często przegrywali indywidualne
pojedynki. Czarnoskórzy zawodnicy też nie kwapili się z atakami,
dlatego spotkanie straciło na atrakcyjności.


W końcówce spotkania zniecierpliwieni polscy kibice zaczęli coraz
głośniej wyrażać swoją dezaprobatę i kilkakrotnie na stadionie w
Poznaniu pod adresem biało-czerwonych odezwały się gwizdy. Nie
pomogło to jednak w ich mobilizacji i Polska zremisowała
ostatecznie z Kamerunem 0:0.

Skład Polski:

Radosław Majdan (46-Adam Matysek) - Tomasz Kłos, Jacek
Bąk, Tomasz Hajto, Michał Żewłakow (63-Jacek Krzynówek) - Bartosz
Karwan (46-Paweł Kaczorowski), Arkadiusz Bąk (82-Mariusz
Kukiełka), Piotr Świerczewski, Marek Koźmiński - Paweł
Kryszałowicz (46-Igor Sypniewski), Emmanuel Olisadebe (46-Artur
Wichniarek)

Żółte kartki: Michał Żewłakow, Piotr Świerczewski (Polska),
Rigobert Song (Kamerun)

Sędziował: Michael Lubosz (Słowacja)
Widzów 22 tys.

Podaj ten news dalej: