Wiadomo już więcej o wczorajszym urazie Bartłomieja Grzelaka. Bezpośrednio po meczu z FC Luzern napastnik Legii trafił na prześwietlenie do szpitala. "Musieliśmy sprawdzić co się stało z jego nogą" - przyznaje doktor Stanisław Machowski. Istniało ryzyko, że strzelając bramkę "Grzelu" mógł doznać nawet złamania kości. Wszystko przez obrońcę FC Luzern, który stanął na nogę Grzelaka. Badania wykazały, że legionista ma skręcone więzadła skokowe.
Grzelak nie trenuje
środa, 9 lipca 2008 15:27
Tomek Janusźródło: własne
Z powodu kontuzji Grzelak nie wziął udziału w porannym treningu. Istnieje ryzyko, że wczorajszy uraz może oznaczać nawet dwutygodniową przerwę w ćwiczeniach dla napastnika Legii. W takim wypadku "Grzelu" nie byłby brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z FC Homel.
