REKLAMA

Samolub Chinyama kontra elegant i technik Brożek

źródło: Polska the Times - Wiadomość archiwalna

Gdyby grali w jednej drużynie, bramkarze polskiej ekstraklasy wychodziliby na boisko jak na stracenie. W niedzielę staną jednak po dwóch stronach barykady. Z jednej strony Takesure Chinyama, najskuteczniejszy napastnik Legii, wprawdzie po boisku rusza się pokracznie, ale jest przez to dla obrońców rywali nieprzewidywalny. Zresztą, daj Boże wszystkim drużynom takich graczy, czasem może nawet trochę niezdarnych, którzy strzelają w lidze 15 bramek w sezonie.
Z drugiej Paweł Brożek, największy skarb Wisły, skuteczny i regularny, którego talent eksplodował na dobre w zeszłym sezonie. Już nawet trener kadry Leo Beenhakker przyznał, że to poziom międzynarodowy. Zdaniem ekspertów to właśnie postawa napastników zdecyduje o wyniku niedzielnego hitu rundy jesiennej Legia - Wisła.

- Kto będzie górą w tym pojedynku? Raczej Brożek. Od niego gra Wisły uzależniona jest dużo bardziej aniżeli Legii od Chinyamy. Paweł to wizytówka nie tylko krakowskiego zespołu, ale i polskiej ligi - ocenia Andrzej Juskowiak, były napastnik Sportingu Lizbona i reprezentacji Polski, dziś komentator telewizyjny.

- Dużo ciekawszą postacią jest Brożek. Widać, że osiągnął życiową formę. O takich napastnikach mówi się, że piłka szuka ich w polu karnym. A jego nie dość, że szuka, to on sam wykonuje ogromną pracę. W odróżnieniu od Chinyamy nie potrzebuje dużo sytuacji.

Jeśli ma jedną, często potrafi zakończyć ją skutecznie. Napastnik Legii to zupełnie inny typ. Większość meczów w jego wykonaniu to dziwne desperackie próby strzelania z 30 m, a piłka najczęściej ledwie dolatuje do bramki. Chwały mu to na pewno nie przysparza - twierdzi Juskowiak.

- Nie można jednak powiedzieć, że Chinyama to zawodnik niepotrzebny. Dobrze gra ciałem, świetnie zastawia piłkę, jest silny i mocno pracuje w powietrzu. Legia, która gra jednym napastnikiem, potrzebuje tego typu gracza. Daje czas pomocnikom, by odpowiednio ustawili się na boisku - zakończył Juskowiak.

Według Cezarego Kucharskiego, byłego napastnika Legii i reprezentacji, dużo więcej w niedzielę zależeć będzie od Chinyamy.

- Jeśli wyjdzie mu mecz, może robić cuda na boisku. Problem w tym, że dobre spotkania zdarzają mu się rzadko. Dlatego porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Brożka. Jest piłkarzem bardziej wszechstronnym, gra jak elegant, potrafi współpracować z kolegami. Chinyama to samolub, ma tylko jeden pomysł: strzelić w kierunku bramki. Jak na niego i tak strzela sporo goli. Głównie dlatego, że gra w tak dobrym klubie jak Legia - skomentował Kucharski.

W tym sezonie Brożek zdobył 7 goli i jest liderem klasyfikacji strzelców. Chinyama trafił czterokrotnie.

Kto lepszy: siłacz czy drybler

Takesure Chinyama (Legia)

Wiek: 26 lat
Wzrost: 184 cm
Waga: 86 kg
Mecze w ekstraklasie: 39
Bramki w ekstraklasie: 18
Mecze w reprezentacji: 19
Bramki w reprezentacji: 3
Sukcesy: Puchar Ligi (2007, 2008), Puchar Polski (2007), Superpuchar Polski (2008)
Drybling: 6
Gra głową: 7
Skuteczność: 3
Szybkość: 7

Paweł Brożek (Wisła)

Wiek: 25 lat
Wzrost: 180 cm
Waga: 72 kg
Mecze w ekstraklasie: 133
Bramki w ekstraklasie: 51
Mecze w reprezentacji: 13
Bramki w reprezentacji: 2
Sukcesy: Mistrzostwo Polski (2001, 2003, 2004, 2005, 2008), Puchar Polski (2002, 2003), Puchar Ligi (2001), ME do lat 18 (2001)
Drybling: 8
Gra głową: 7
Skuteczność: 7
Szybkość: 7


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.