Zespoły ekstraklasy nie chcą grać ostatnich meczów jesienią - fot. Mishka
REKLAMA

Ekstraklasa każe grać, a kluby podnoszą bunt

źródło: Dziennik - Wiadomość archiwalna

Ekstraklasa nie powinna już w tym roku rozgrywać następnych meczów – taka opinie dominuje w większości klubów. "Musimy grać, bo wiosną zabraknie terminów. 17 kolejek jesienią i tylko 13 wiosną to schemat, który będzie już zawsze obowiązywać" - mówi Dziennikowi Marcin Stefański, dyrektor logistyki rozgrywek Ekstraklasy SA.
Zaśnieżone boiska w Krakowie i Bytomiu, dramatyczna walka o rozegranie meczu w Gdańsku. "Wobec takiej aury w tej chwili jesteśmy bezradni" - martwi się prezes Lechii Maciej Tarnowiecki.
"Zastanawiam się, dla kogo my gramy? Podobno dla kibiców. Ale kibice nie chcą oglądać meczów w takich warunkach" - denerwuje się trener Arki Gdynia Czesław Michniewicz. Takich jak on w ekstraklasie jest bardzo wielu. Trenerzy, prezesi i piłkarze proponują, by ligę przenieść na wiosnę. "Latem po decyzjach w sprawie kar za aferę korupcyjną nie było kłopotów z natychmiastową reakcją w sprawie terminarza, to i teraz nie powinno być" - dowodzi szkoleniowiec z Gdyni. Ekstraklasa ma rozegrać tej jesieni aż siedemnaście kolejek, mimo że przyszłorocznego lata nie czeka nas żadna impreza rangi mistrzostw świata czy Europy.

"Piętnaście kolejek jesienią i piętnaście wiosną. Komu to przeszkadzało? Czy u nas zawsze wszystko musi być inaczej niż normalnie?" - zastanawia się właściciel ŁKS Daniel Goszczyński.

Rozgrywki ekstraklasy kończą się 30 maja 2009 roku. Potem będzie wielotygodniowa przerwa, choć w czerwcu warunki do rozgrywania meczów piłkarskich są znakomite. Zwykle na początku właśnie tego miesiąca mecz o punkty rozgrywała reprezentacja Polska, ale jak na ironię w przyszłym roku w naszej grupie w tym terminie biało-czerwoni nie mają zaplanowanego meczu w swojej grupie kwalifikacji do mundialu w RPA.

"Ligę musimy skończyć w maju, bo już pod koniec czerwca polskie drużyny startują w europejskich pucharach. Obowiązują nas sztywne terminy zgłaszania klubów do UEFA. Zresztą praktycznie cała Europa kończy tak wcześnie i my też się dostosujemy" - twierdzi Stefański.

Jego zdaniem, kadra narodowa też ma swoje plany, chociaż nie gra o punkty. Na początku czerwca UEFA wyznaczy bowiem oficjalny termin na międzypaństwowe spotkania, dlatego Polska będzie mogła rozegrać mecz towarzyski w mocnym składzie (tak jak w minioną środę z Irlandią). "A więc i tak liga wówczas nie mogłaby grać, więc sezon rozgrywkowy siłą rzeczy wydłużyłby się do połowy czerwca" - dodaje główny logistyk z Ekstraklasy SA.

Takie argumenty nie trafiają jednak wszystkim do przekonania, bo przecież można rozgrywać ligowe mecze w wiosenne środy. "Właśnie, że nie można. Ekstraklasa z zasady musi grać tylko w weekendy. Takie zobowiązania zostały zawarte w kontraktach telewizyjnych. Przecież wszystkie mecze są transmitowane na żywo. W środku tygodnia byłoby to bardzo utrudnione. Pomijam już fakt, że nawet w takiej sytuacji mogłoby zabraknąć wolnych terminów, a wielu piłkarzy mimo wszystko musiałoby być nastawionych na grę co trzy dni" - dowodzi Stefański.

"Nie wierzę, że nic nie da się zrobić z tym problemem. Nikt nie myśli o tym, że ostatnio nie mamy gdzie trenować, bo jeżeli wejdziemy na stadion z podgrzewaną murawą, to klub może stracić gwarancję na usługi serwisowe i konserwacyjne. Szukamy więc innych boisk i nie możemy ich znaleźć, bo gdzie?" - martwi się trener Jagiellonii Michał Probierz.


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.