REKLAMA
REKLAMA

Legioniści o meczu

turi - Wiadomość archiwalna

Ariel Borysiuk: Wygrana z ŁKS-em rodziła się w bólach. W pierwszej połowie było trochę słabej gry, ale w przerwie trener zwrócił na to uwagę i nakazał większą grę pressingiem. W drugiej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale brakowało skuteczności. Przez moment zwątpiłem w korzystny wynik. Na szczęście w 90 minucie Sierant strzelił samobójczą bramkę. Na cztery kolejki przed końcem jesteśmy liderami i wszystko zależy od nas. Do Krakowa nie jedziemy po remis, bo w każdym spotkaniu walczymy o zwycięstwo. Kibice wspaniale nas dziś dopingowali i po meczu podziękowaliśmy im za to. Fani pomagają nam w drodze po mistrzostwo i oby tak było do końca.

Pance Kumbev: Inaki Astiz pauzował za kartki, więc liczyłem na to, ze otrzymam od trenera szansę gry od pierwszej minuty. Jestem w miarę zadowolony ze swojej postawy, choć nie mieliśmy z tyłu zbyt wiele pracy. Ten mecz był dla mnie ważny od strony psychicznej, bo ostatnio miałem kłopoty z kontuzjami. Zagraliśmy lepiej niż ŁKS i stworzyliśmy więcej sytuacji. Szwankuje u nas skuteczność, musimy poprawić ten element gry. Jednak najważniejsze są trzy punkty, które zostały w Warszawie.
Uważam, że teraz poradzimy sobie w spotkaniu z Ruchem, a potem z Wisłą. Obojętnie kto będzie grał w tym meczu - musimy wygrać.


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.