W środowe popołudnie CWKS Legia rozegrała mecz sparingowy na boisku Olimpii Warszawa. Niestety, podopieczni Zbigniewa Walewskiego bardzo wyraźnie ulegli "olimpijczykom", przegrywając aż 1-8. Gospodarze górowali taktycznie, a w szczególności szybkościowo, i szybko objęli prowadzenie, którego nie oddali aż do końca. Jedynego gola dla Legii zdobył na początku drugiej połowy Bartłomiej Waśko. Obie drużyny wystawiły w poszczególnych połowach dwa, mocno różniące się między sobą składy, co dało szansę gry wszystkim zawodnikom.
Sparing: Olimpia 8-1 CWKS (foto)
Wysoką porażkę szkoleniowcy Legii tłumaczyli zmęczeniem spowodowanym "ładowaniem akumulatorów", jakie aktualnie przechodzi drużyna. Pozostaje mieć nadzieję, że w meczu ligowym drużyna wykaże większe zaangażowanie w grę, a wynik będzie zgoła odmienny. Kolejny sparing odbędzie się w sobotę o 11:00 w Korytowie k. Żyrardowa, a przeciwnikiem będzie miejscowa drużyna Błękitnych.
Olimpia Warszawa 8-1 (4-0) CWKS Legia Warszawa
gole:
1-0 7 min. Bartosz Kostrzewa
2-0 20 min. Krzysztof Sztrefner
3-0 38 min. Piotr Masny
4-0 40 min. Bartosz Kostrzewa
4-1 55 min. Bartłomiej Waśko
5-1 75 min. Rafał Hapak
6-1 79 min. Krzysztof Sztrefner
7-1 81 min. Marcin Zych (karny)
8-1 85 min. Nadir Hawari
Skład Legii: Paweł Pawlak (46' Marcin Bielecki) - Jerzy Adamuszewski (46' Maciej Dąbrowicz), Jakub Gępczyński, Karol Guz, Maciej Jesiotr (46' Michał Jasiński) - Robert Jasiński (46' Mateusz Kwiatkowski), Adam Czubak (46' Michał Bombała), Paweł Piotrowski (46' Mariusz Lejdyn), Damian Karczmarczyk (46' Igor Filipiak) - Tomasz Świerczewski (46' Bartłomiej Waśko), Robert Zielonka (46' Łukasz Wojciechowski).
widzów: 120
Legioniści wyszli na mecz składem znanym z ostatniego sezonu (brakowało Daniela Zdzieszyńskiego i Kamila Karpińskiego) i młodzieżą, a na ławce rezerwowych pozostali głównie zawodnicy nowi i testowani. Wśród nich nie zabrakło powracających do CWKS graczy drużyn młodzieżowych z roczników 1998-90 - Mateusza Kwiatkowskiego, Mariusza Lejdyna i Marcina Bieleckiego. Spotkanie ozpoczęło się od ataków drużyny gospodarzy, która sprawnie rozgrywanymi akcjami ofensywnymi przedostawała się w pobliże pola karnego Legii. Po 20 minutach Olimpia prowadziła już zasłużenie 2-0, po golach Bartosza Kostrzewy i byłego gracza CWKS Krzysztofa Sztrefnera. W grze Legii brakowało nieco konsekwencji i dyscypliny taktycznej, akcje były zbyt statyczne, słabo funkcjonowały skrzydła. Wprawdzie Jerzy Adamuszewski groźnie uderzał zza pola karnego, a w sytuacji sam na sam znalazł się Tomasz Świerczewski, ale w obu sytuacjach udanie interweniował brmakarz Olimpii. W końcowce pierwszej odsłony gospodarze udokumentowali swoją przewagę dwiema kolejnymi bramkami i w tym momencie losy spotkania były już praktycznie rozstrzygnięte.
Od początku drugiej połowy w obu drużynach naastąpiły liczne zmiany. Trener Walewski wprowadził na boisko dziewięciu nowych graczy, ale gra o dziwo uległa poprawie. Legioniści osiągnęli lekką przewagę, którą udokumentował w 55. minucie Bartłomiej Waśko zdobywając gola. ten sam zawodnik mógł jeszcze dwukrotnie zdobyć gola, ale uderzał niecelnie, zaś Łukasz Wojciechowski zbyt długo zwlekał w polu karnym z oddaniem strzału i został zablokowany. Po 15-20 minutach do głosu ponownie zaczęli dochodzić gospodarze. Stojący w bramce Legii Marcin Bielecki (powracający po okresie gry w Agrykoli) dwoił się i troił, broniąc w najtrudniejszych sytuacjach sam na sam i łapiąc bądź wybijając strzały z dystansu, ale i on w końcu skapitulował przy strzale Rafała Hapaka. Kilka chwil później po kontrze 3 na 1 strzałem w okienko popisał się Sztrefner i legionstów kompletnie opuściły siły i chęci do gry. Kolejne bramki dla "olimpijczyków" były kwestią czasu. W 81. minucie rzut karny wykorzystał Marcin Zych, a w końcówce spotkania wynik ustalił Nadir Hawari.












fot. Raffi
