REKLAMA
REKLAMA

Statystyki w meczu z Polonią

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Ciężko przyszły legionistom trzy punkty w meczu z Polonią Bytom. Choć przed spotkaniem "wojskowi" wydawali się zdecydowanym faworytem, to boisko pokazało, że o każde oczko trzeba walczyć. Przyjezdni nie zamierzali bowiem poddać się bez walki i widać to w meczowych statystykach. Ale i Legia ma małe powody do zadowolenia. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowymi statystykami wczorajszego meczu. Od dziś z nowymi, dynamicznymi wykresami.

W poprzednich kolejkach można było narzekać na skuteczność legionistów. W ostatnich dwóch kolejkach "wojskowi" oddali 33 strzały na bramkę rywali, ale gola nie potrafili zdobyć. W piątkowy wieczór już pierwsze celne uderzenie zakończyło się golem dla Legii. W sumie piłkarze Jana Urbana 13 razy próbowali znaleźć sposób na bramkarza Polonii Bytom. Rywale nękali Jana Muchę dziewięć razy. Po ich strzałach piłka w światło bramki leciała zaledwie dwa razy. Wynik to mizerny, ale trzeba zauważyć, że legioniści też nie urządzili sobie kanonady celnych strzałów.

Naciśnięcie na kolorowy kwadrat legendy przy nazwisku piłkarza z prawej strony wykresu, spowoduje poruszenie się odpowiadającego mu fragmentu na wykresie.
Naciśnięcie na pole wykresu, spowoduje pokazanie danych piłkarza, któremu odpowiada dany fragment wykresu.



W Legii najczęściej na bramkę Polonii strzelał Sebastian Szałachowski. Właśnie jego uderzenie z 18. minuty zapewniło Legii tak potrzebne punkty. Najwięcej celnych strzałów oddał jednak nie "Szałach" a Maciej Rybus. "Ryba" może mieć jednak do siebie wielkie pretensje za sytuację, gdy nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. Na szczęście okazało się, że trafienie Szałachowskiego wystarczyło do zdobycia kompletu punktów.


W piątkowy wieczór japoński sędzie nie musiał zbyt często studzić wojowniczych zapałów piłkarzy obu stron. W sumie gra była przerywana 20 przewinieniami. Jednak zaledwie sześć razy przepisy przekraczali gracze Polonii Bytom. Co ciekawe w drugiej połowie meczu goście tylko dwa razy faulowali legionistów.


W Legii najostrzej wg statystyk zagrali Inaki Astiz, Marcin Mięciel i Piotr Giza. Wymieniona trójka po trzy razy przekraczała przepisy. Oprócz nich sędzia musiał studzić zapały jeszcze czterech piłkarzy "wojskowych". Mimo dość czystego meczu, dwóch legionistów kończyło spotkanie z żółtymi kartkami na swoim koncie.


Bytomianie okazali się prawdziwymi dżentelmenami i nieprzepisowo powstrzymywali zaledwie pięciu graczy Legii. Dwa razy faulowany był Dickson Choto. Jednak przyjezdni zagrali fair jak mało kto. Przeważnie drużyny gości faulami przerywają akcje "wojskowych". Tym razem było jednak inaczej.


W piątkowy wieczór legioniści zanotowali 52 odbiory piłki przy 39 stratach. Popis gry dawał Choto, który przerwał 13 akcji rywali. "Dikinson" znów był dla rywali zaporą nie do przejścia. Dużą liczbą odebranych piłek mogą się też pochwalić Piotr Giza i Maciej Iwański. Do tej pory najwięcej akcji przerywali obrońcy. Przeciwko Polonii swoje dołożyli także pomocnicy. A tradycyjnie już najmniej odbiorów zanotowali gracze ataku.


Tradycyjnie też gracze ofensywni zanotowali najwięcej strat. W tej niezbyt chlubnej klasyfikacji prym wiedli Marcin Mięciel, Miroslav Radović i Sebastian Szałachowski. Z graczy pierwszego składy straty nie zaliczył tylko Inaki Astiz. Podobnym wyczynem może pochwalić się Takesure Chinyama. Trzeba jednak pamiętać, że król strzelców poprzedniego sezonu grał zaledwie kilkadziesiąt sekund.



meczowe statystykiLegia WarszawaPolonia Bytom
gole1 (1+0)0
strzały13 (5+8)9 (2+7)
strzały celne4 (1+3)2 (0+2)
rzuty wolne0 (0+0)1 (0+1)
rzuty rożne7 (5+2)6 (1+5)
faule14 (4+10)6 (4+2)
interwencje bramkarzy6 (3+3)10 (2+8)
spalone1 (0+1)4 (3+1)
słupki00
poprzeczki00
żółte kartki2 (0+2)0
czerwone kartki00


suma (1. połowa + 2. połowa)




przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.