Trener Legii - Jan Urban - fot. LegiaLive!
REKLAMA
REKLAMA

Urban: Nie interesuje mnie jak zagra Lechia

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Po remisie we Wrocławiu Legia ma już siedem punktów straty do krakowskiej Wisły. Czy odrabianie strat rozpocznie się od jutrzejszego meczu z Lechią Gdańsk? Nastroje przy Łazienkowskiej są bardzo wojownicze. "Strzelamy dwie bramki przed przerwą, jedną po i czekamy na Lecha. Mięciel miał swoją szansę. Teraz dam ją Chinyamie. On znów chce zostać królem strzelców. I wiem, że go na to stać. A może zagramy dwoma napastnikami?" - zastanawia się Jan Urban.

Trener Legii liczy na powrót piłkarzy do wysokiej formy. "Przydałoby się zagrać tak jak na początku sezonu. Taki mecz z Broendby Kopenhaga na własnym boisku był całkiem niezły w naszym wykonaniu. Trzeba tylko poprawić skuteczność. Bo w sześciu meczach strzeliliśmy sześć goli. Ale aż cztery z nich padły w pierwszym spotkaniu. Potem to już był tylko dramat. Nasz problem nazywa się Odra Wodzisław. To co zrobiliśmy w tamtym meczu, to było mistrzostwo świata i będzie się na nas długo mściło. Remis z Cracovią można uznać za wpadkę. Z Wrocławia też nie każdy będzie wywoził trzy punkty. Ale nasza wizyta w Wodzisławiu to nasza porażka" - uważa szkoleniowiec.

"Lechia zaczęła dobrze sezon. Ale to nie jest jeszcze drużyna, która na stałe może zagościć w czołówce tabeli. Mało mnie interesuje jak zagrają jutro nasi rywale. Jesteśmy przygotowani na każdą postawę z ich strony. Jasne, że będzie chciał pokazać się Łukasz Surma. Wiem jednak, że goście zagrają na luzie, bo każdy punkt wywieziony z Łazienkowskiej będzie dla nich sukcesem" - kończy trener.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.