REKLAMA
REKLAMA

Nie będzie śledztw w sprawie szkalowania

źródło: Życie Warszawy - Wiadomość archiwalna

Prokuratura nie chce ścigać autorów plakatów szkalujących działaczy Legii Warszawa. Poszkodowanych odsyła do sądu i proponuje założenie sprawy z oskarżenia prywatnego - informuje Życie Warszawy. Szukaniem sprawców koszmarnego żartu zajęły się policja i prokuratura. "Ta sprawa nadaje się tylko do pozwu z oskarżenia prywatnego" – tłumaczy jeden z oficerów policji.

Prezes Miklas skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciw Wojciechowi B. – jednemu z kibiców będących w konflikcie z klubem. Terminu rozprawy praski sąd jeszcze nie wyznaczył.

Z kolei sprawę drugiego działacza badała prokuratura na Pradze-Południe. Sprawdzała ona, czy doszło do złamania art. 190 kodeksu karnego, czyli kierowania wobec działacza gróźb karalnych. "Umorzyliśmy śledztwo. W naszym rozumieniu te plakaty nie były groźbami" – informuje Agata Hanke, szefowa prokuratury. Dodaje, że, owszem, doszło do przestępstwa, ale nie ma interesu publicznego, do ścigania przez prokuratora, a wystarczy oskarżenie prywatne.

Działacz Legii nie dostał jeszcze decyzji o umorzeniu śledztwa. "Gdy tylko się z nim zapoznam, złożę zażalenie" – powiedział ŻW członek zarządu Legii.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.