Już jutro koszykarze Legii zmierzą się z Anwilem Włocławek w meczu XXI kolejki PLK. Mimo, iż Legia nie przegrała kolejnych trzech meczów z rzędu, to jednak włocławianie są faworytami pojedynku. Podobnie uważa Wojtek Królik, rzucający obrońca Legii: -Anwil jest faworytem, ale nie mamy nic do stracenia. Z lepszymi przeciwnikami zawsze gra nam się lepiej, a jeśli przegramy, to z pewnością nikt nie będzie nam miał tego za złe. Jesteśmy więc w niemal komfortowej sytuacji.
Jeśli "wojskowi" nie dadzą rady Anwilowi nie będzie załamania. Pozostaje jeszcze walka o play-off w II rundzie rozgrywek. - Chcemy walczyć o miejsce w pierwszej szóstce. Ale jeśli się to nie uda, nie będzie tragedii. Zdobyte teraz punkty przydadzą się w kolejnym etapie rozgrywek, po którym do play off wejdą jeszcze dwa zespoły - uważa Królik.
Prawdopodobnie w niedzielę w zespole Anwilu zagra Aleksander Kul. Lee Wilson będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, aby powstrzymać białoruskiego centra. - W walce pod koszami Wilson ma większe szanse niż Gintaras Stulga. A przypomnę, że nawet z Litwinem we Włocławku nie byliśmy dużo gorsi od rywala - przypomina Królik.
Przypomnijmy też, że podczas pierwszego meczu we Włocławku doszło do bójki pomiędzy Stulgą a Kulem. Wolelibyśmy, żeby Wilson walczył tylko na parkiecie...
Legia w komfortowej sytuacji
sobota, 16 lutego 2002 09:57
Bodziachźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza