Koszykarska Legia ma za sobą nieudane spotkanie w Nowym Dworze Gdańskim. "Chcemy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Wymazać go z pamięci. Nasi przeciwnicy mieli przede wszystkim więcej asyst, a u nas zawiodła obrona na całej linii. Myślę że sprawiła to niedyspozycja wielu zawodników" - powiedział LL! Robert Pacocha.
Nieobecny w sobotę Piotrek Nawrot tak skomentował wysoką porażkę z ŻTS-em: "Na sobotni mecz pojechało tylko 7 zawodników. Niestety nie było mnie na meczu.
Wypowiedzi po meczu z ŻTS-em: Jak najszybciej o tym zapomnieć
Nie mogę jeździć na tak dalekie wyjazdy. Nie było także 'Pepe', 'Szreka', Szymona i 'Balona'. Grał tylko Kijek na rozgrywającym. Z tego co wiem, bardzo słabo zagraliśmy w obronie . Po prostu przeciwnicy nas zabiegali. Mieli dużo zbiórek i kontr których my nie umieliśmy zatrzymać".
W środę mecz z wysoko notowaną drużyną SKK Siedlce. Jakie nastroje panują w naszej drużynie przed tym meczem?
Robert Pacocha: "Jest pełna mobilizacja na ten mecz. Chcemy go wygrać, niezależnie od tego, czy przeciwnik zajmuje pierwsze, czy ostatnie miejsce w tabeli".
Piotrek Nawrot: "Podchodzimy do tego meczu jak do każdego innego. Chcemy go wygrać. Gdybyśmy tylko wychodzili założeniami by pograć, nie byłoby sensu się przebierać. Wyjdziemy by wygrać. Wiadomo, że jest to bardzo dobry zespół - mają drugie miejsce. Jest tam kilku naszych kolegów - Karol Dębski, Kamil Sulima i Marcin Ciszewski. Chłopaki znają tę halę i te kosze. Mam nadzieje, że nikt nie będzie kibicował przeciwko nim, bo to długoletni legioniści i dobrze wiedzą jaka atmosfera tu panuje. Nie będzie dla nich różnicy, gdzie grają. To będzie ciężki mecz. Mam tylko nadzieję, że wytrzymamy to fizycznie".