Jędrek_Zydorowicz#: Skąd ta ksywa "Beret"? To zdaje się bardzo zabawna historia...
Marek Jóźwiak: To ksywka po wypadku samochodowym. Uderzyłem głową w szybę i część skóry spadła mi z głowy. Andrzej Łatka tak mnie nazwał, miałem wygoloną głowę jak papież, w taki berecik.
ecopol: Marek, czy to prawda, że buchnąłeś Polonii maskotkę?
Marek Jóźwiak: Nie, nie buchnąłem.
ptyś#: Czy słyszał Pan, jak przywitały Pana trybuny Łazienkowskiej? Marek, Marek Jó, Marek Jóźwiak, uuu!!!
Marek Jóźwiak: Tak, bardzo dziękuję za gorące przywitanie. Poczułem się jak dawniej za swoich czasów, kiedy grałem w Legii.
micki#: Czy będziesz grał w Legii tylko ogony?
Marek Jóźwiak: Ogony to ja mogę grać w Barcelonie, a nie w Legii. Wywalczę sobie miejsce, ponieważ wiem, jak to się robi.
CerBer#: Lubisz trenera Dragomira Okukę? Wielu piłkarzy twierdzi, że jest bardzo surowy...
Marek Jóźwiak: Może ta surowość wynika z tego, że zawodników Legii trzeba zawsze trzymać bardzo krótko. Ale nie wydaje mi się, żeby mi to przeszkadzało.
Leszek#: Czy dalej robisz głupie kawały kolegom z drużyny? W Legii zamierzasz coś takiego robić?
Marek Jóźwiak: Wyrosłem z tych kawałów. Ale niech koledzy będą czujni.
air_d#: Kogo z obecnego składu lubisz najbardziej?
Marek Jóźwiak: Myślę, że najbardziej lubimy się z Jackiem Zielińskim i Czarkiem Kucharskim, masażystami, doktorem i panią Henią z magazynu.
greesha#: Widziałeś mecz Legii z Valencią (wyjazd)? Jak Ci się podobał?
Marek Jóźwiak: Pomińmy to pytanie.
greesha#: Jak Ci się podobała gra kolegów w meczu z Amicą?
Marek Jóźwiak: Emocje były do końca. Ale nie chciałbym tego przeżywać drugi raz. To jest dobre dla kibiców. Ja chciałbym znać wynik meczu 10 minut wcześniej.
ptyś#: Czy gdzieś tam, w głębi duszy, nie korci cię, żeby powalczyć o Koreę? To byłoby niezłe uwieńczenie Twojej kariery!
Marek Jóźwiak: W Korei już byłem z drużyną chińską. Było fajnie, wybiorę się tam w roli widza (prawdopodobnie).
kefir#: Ostatnio grałeś w chińskim Shenyang. Jakie wrażenia - sportowe i kulinarne?
Marek Jóźwiak: Raczej wrażenia finansowe niż sportowe. A o kulinarnych zapomnijmy. Psa nie jadłem.
Loco#: Czy po powrocie do Legii odczuwasz nadal podziały, na które zawsze się tu skarżono?
Marek Jóźwiak: Nie widzę żadnych podziałów. Chyba tylko na bramkarzy, obrońców, napastników i pomocników.
Loco#: Czy każesz młodszym nosić swoje torby ze sprzętem?
Marek Jóźwiak: Sam sobie noszę torby.
Leszek#: Jak bardzo zmieniła się nasza liga w ciągu sześciu lat?
Marek Jóźwiak: Przychodzi mniej ludzi na mecze. I poziom jest troszeczkę niższy. Ale nadrobimy to.
raffiti18wr#: Po zakończeniu kariery piłkarskiej co zamierzasz robić?
Marek Jóźwiak: Chciałbym skończyć kurs menedżerski i zajmować się transferami piłkarzy.
Misior#: Czy mecz Wisła - Legia w 1993 r. był czysty?
Marek Jóźwiak: Oczywiście, że był czysty. Następna runda pokazała, że też wygrywaliśmy po 5-1 czy 6-0. PZPN się nie spisał. Ale cała Polska widziała, jak Legii odbierano tytuł mistrza Polski, prócz prokuratury. Cześć i chwała tym panom.
Qba#: Co z meczem z Widzewem '96? Za silni byliście, żeby przegrać. Więc dlaczego?
Marek Jóźwiak: Nie grałem w tym meczu.
macstan#: Co Pan sądzi o wypowiedzi trenera Smudy, że prezes Legii nie zna się na piłce?
Marek Jóźwiak: Pan Smuda zna słabo język polski, coś mu się poplątało. Prezes ma się znać na interesach klubu i zapewnić mu dobrą kondycję finansową. Od znajomości piłki są trenerzy.
Sebek#: Pamiętam Pańską polemikę z trenerem Smudą na łamach prasy. Jak się przedstawiają Wasze stosunki obecnie?
Marek Jóźwiak: Nie widzieliśmy się długo. Myślę, że wkrótce się spotkamy i porozmawiamy. Przepraszam, ja będę mówił, a trener będzie mówił trochę mniej i więcej gestykulował.
Loco#: Mało brakowało, a zagrałbyś w Polonii. Kibice mogliby mieć Ci to za złe. Co byś im powiedział?
Marek Jóźwiak: Ja nie wybieram klubu, gram tam, gdzie mogę grać i gdzie mnie chcą.
micki#: Ile lat będziesz jeszcze grać w piłkę?
Marek Jóźwiak: Aż mi się znudzi. A tak poważnie, dobry rok.
Qba#: A nie poczułeś się dotknięty, kiedy Kubicki powiedział Ci bodajże w styczniu, że Legia ma już obrońców, a Ty jesteś niepotrzebny?
Marek Jóźwiak: Każdy by się poczuł dotknięty. Szczególnie taki legionista jak ja. Jednak jestem cierpliwy i już jestem w Legii. Pan Bóg tak chciał.
marmar#: Czy trener Kubicki zwraca się do Ciebie per Jóźwiak?
Marek Jóźwiak: Raz Marek, raz Jóźwiak. Trochę mnie to razi, ponieważ Jóźwiak to mój ojciec i dobrze byłoby, gdyby do każdego z piłkarzy zwracano się po imieniu. Chociaż mi to nie przeszkadza tak bardzo.
greesha#: Trenowałeś z Polonią... Jakie są różnice w treningach tam i tu? (Liczka - Okuka).
Marek Jóźwiak: Są to dwie różne szkoły, dwa różne systemy gry. Na porównanie przyjdzie czas w derby Warszawy. Bardzo cenię trenera Liczkę.
Cinek#: Co sądzisz o Szczęsnym? Kiedyś razem graliście w Legii, ale dzisiaj raczej za nim nie przepadamy (łagodnie mówiąc).
Marek Jóźwiak: Maciek zawsze był w swoim świecie. Miał swoje ideologie, jednak cenię go jako bardzo dobrego bramkarza i kolegę również. Mówił zawsze to, co myślał.
Olo#: Czy utrzymujesz kontakty z Wojtkiem Kowalczykiem?
Marek Jóźwiak: Tak, utrzymuję. Ostatnio byliśmy na jednym piwku. Przed odlotem Wojtka na Cypr.
elmo#: Co sądzisz o trenerze Engelu i wynikach reprezentacji?
Marek Jóźwiak: Trener Engel ściągnął mnie do Legii, za to jestem mu wdzięczny. Jesteśmy na MŚ po bodajże 16 latach. To jest moja odpowiedź.
Sebek#: Jaka jest szansa na obronę Legii w składzie: Jóźwiak, Zieliński, Łapiński?! Razem macie ponad 100 lat!!!
Marek Jóźwiak: A ile Ty masz lat?
Sebek#: Ja mam 33 lata, a pytałem jak najbardziej poważnie, bo myślę, że Wasze trio byłoby nie-do-przejścia! Czy Łapiński ma szanse na grę w pierwszym składzie?
Marek Jóźwiak: Myślę, że bylibyśmy jednym z najlepszych bloków defensywnych w Polsce mimo naszych lat, bo te nie grają na boisku, gra nasze doświadczenie.
Loco#: Kto jest dzisiaj najlepszym polskim obrońcą i jak porównałbyś jego do siebie sprzed kilku lat?
Marek Jóźwiak: Jacek Zieliński jest dobrym obrońcą, mamy dużo wspólnego. Młodzi niech się uczą. Mają jeszcze od kogo.
marmar#: Co ma Wisła, czego nie ma Legia?
Marek Jóźwiak: Wisła ma wieżę mariacką, a Legia kolumnę Zygmunta, której z kolei nie ma Wisła. To wszystko.
stinger1#: Czy nie miał Pan propozycji w jednym z klubów, które trenował Janusz Wójcik, np. z Cypru?
Marek Jóźwiak: Mieliśmy takie rozmowy, ale na Cyprze jest limit obcokrajowców.
bolo#: Czy mógłbyś z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy nie uczestniczyłeś w "kolejkach cudów"?
Marek Jóźwiak: Cuda się zdarzały i będą się zdarzać.
grucha#: Jest Pan pierwszym piłkarzem, który zamiast mówić, "nigdy nie uczestniczyłem w przekrętach", udziela odpowiedzi niejako potwierdzającej je. Gratuluję odwagi!
Marek Jóźwiak: Nie mówię o kupowaniu lub sprzedawaniu meczów, mówię tylko o cudach. A te zdarzają się nie tylko w piłce. Takim cudem było odebranie mistrza Polski w 1993 r.
artur kotlinski#: Czy grał Pan w jakimś meczu, w którym wynik był z góry ustalony?
Marek Jóźwiak: Tak, grałem na podwórku z moim synem. Wiedziałem, że musi wygrać. Tak poważnie, to jest naprawdę śliski temat.
elmo#: Któremu trenerowi zawdzięczasz najwięcej?
Marek Jóźwiak: Pawłowi Janasowi, trenerowi Giungamp Smereckiemu, przy których święciłem największe sukcesy.
air_d#: Jakim samochodem jeździsz?
Marek Jóźwiak: Toyotą land cruiser.
Olo#: Twój ulubiony komentator sportowy?
Marek Jóźwiak: Smokowski, Szpakowski Darek, Basałaj.
raffiti18wr#: Czy lubisz oglądać mecze w telewizji?
Marek Jóźwiak: Tak lubię oglądać mecze. Dlatego mam trzy telewizory, żeby żona też mogła coś oglądać poza piłką.
Qba#: "Beret", powodzenia w Legii! Graj tak jak ostatnio za Janasa! A mistrz będzie!!! Trzymaj się!