Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Pokażemy klasę

środa, 13 marca 2002 13:10
Tomasz Cielebąkźródło: Gazeta.pl

Kogo chcielibyśmy mieć za przeciwnika w pierwszej rundzie play off? Zdecydowanie Prokom-Trefl Sopot. Już czekam na mecze w tej fazie rozgrywek. Wierzę, że i ja, i cały zespół Legii pokażemy wówczas klasę - zapowiada skrzydłowy warszawskiej Legii Tomasz Cielebąk.

Legia niemal do końca pierwszej części sezonu zasadniczego walczyła w korespondencyjnym pojedynku z Blachami Pruszyński Pruszków o szóste miejsce, które dawało utrzymanie i prawo gry w play off. Zespół Jacka Gembala nie zdołał się jednak zakwalifikować do najlepszych sześciu drużyn Polskiej Ligi Koszykówki i teraz walczy z pozostałymi pięcioma zespołami (Pogoń Ruda Śląska, Czarni Słupsk, Spójnia Stargard, Noteć Inowrocław i Azoty-Unia Tarnów) o dwa pozostałe miejsca w play off o mistrzostwo Polski. W trzech pierwszych meczach legioniści wygrali z Notecią, Pogonią i Azotami i są na czele swojej grupy. W dwóch ostatnich meczach w Warszawie zdobyli łącznie aż 237 punktów.

Tomasz Kułakowski: Legia odniosła trzy wysokie zwycięstwa w trzech ostatnich meczach. Czy przed play off nie zamierzacie już przegrać ani jednego spotkania?

Tomasz Cielebąk: Przed sezonem postawiliśmy sobie za cel wywalczenie miejsca w pierwszej szóstce i w ten sposób zagwarantowanie sobie prawa gry w play off. Nie udało się, więc kolejnym celem jest walka o play off w drugim etapie rozgrywek. Po pierwszych trzech meczach faktycznie jesteśmy na bardzo dobrej drodze do tego, by walczyć dalej o mistrzostwo Polski. Mecze z Notecią, Pogonią i Azotami pokazały, że jesteśmy w niezłej dyspozycji i teraz musimy postarać się, żeby trwało to jak najdłużej. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że pozostało nam siedem spotkań, z których aż pięć rozegramy na wyjeździe. Wiadomo, że gospodarzom pomagają kibice i ściany. Prawdziwe sprawdziany odbędą się podczas najbliższych dwóch weekendów. Wówczas gramy aż cztery mecze na wyjazdach.

- Czy 112 punktów zdobytych w meczu z Pogonią i aż 125 z Azotami w ostatni weekend to efekt nowej taktyki Pańskiego zespołu?

- Główne założenia dotyczące naszej gry pozostają niezmienne od początku sezonu. Od września staramy się realizować to, co przed kilkoma miesiącami nakreślił nam trener Jacek Gembal, ale z pewnością teraz poszczególni zawodnicy indywidualnie i - co za tym idzie - cały zespół jako kolektyw doszli do optymalnej formy. Poza tym wszyscy dostają równe szanse gry. Jeśli spojrzeć w statystyki, można zauważyć, że w ostatnich dwóch meczach z niemal zegarmistrzowską dokładnością każdy grał po 20 minut. To także bardzo dobra cecha naszego zespołu. Trener nie trzyma na boisku pięciu zawodników, którzy pod koniec meczu już nie mają sił, ale zmienia skład. Dzięki temu zachowujemy siły. I po przecież ciężkim meczu sobotnim dzień później zdołaliśmy wyrównać punktowy rekord sezonu...

- Czy Legia to najlepszy zespół z tych, które w dolnej szóstce PLK walczą jeszcze o dwa miejsca w play off?

- W obecnej formie z pewnością jesteśmy głównym kandydatem do zajęcia siódmego miejsca po sezonie zasadniczym, czyli pierwszej lokaty w grupie, w której teraz gramy.

- Czy w zespole panuje już przekonanie, że zagracie w play off?

- Nie liczymy dokładnie punktów, więc nie wiem, ile meczów jeszcze musimy wygrać, by być tego pewnym. Sądzę, że jeszcze dwa zwycięstwa w meczach wyjazdowych dadzą nam awans do play off o mistrzostwo Polski.

- Trener Gembal mawia, że stara się wpoić zawodnikom, by nie myśleli o walce w play off i o tym, czy zespół już do tej fazy sezonu awansował czy nie. Stara się przekonać, by koszykarze skupiali się tylko na najbliższym meczu. Czy tak właśnie podchodzicie do swoich obowiązków?

- Dokładnie tak jest. Wychodząc na parkiet, myślimy przede wszystkim o wygraniu tego meczu, a nie o tym, że jesteśmy już blisko play off i nic nam prawa występu w walce o mistrzostwo nie odbierze. Legia jest taką drużyną, która będzie chciała wygrać wszystkie spotkania. Nie spoczniemy na laurach, nawet jeśli faktycznie nasz udział w play off będzie już w stu procentach pewny. Każdy mecz jest bardzo dobrą możliwością przygotowania do fazy play off. A tam nie trafimy na drużynę, która będzie odpuszczać mecze. Tam wszyscy będą chcieli przejść do kolejnej rundy, wygrać w jak najmniejszej ilości spotkań i zająć możliwie najwyższe miejsce.

- Czy ostatnie wysokie zwycięstwa to także efekt lepszej sytuacji finansowej klubu?

- Obecnie chyba każdy klub ma jakieś, przynajmniej drobne, zaległości wobec zawodników, ale w Legii nie wygląda to najgorzej. To zresztą widać po naszej grze. Pieniądze są ważne, ale nie są najważniejszym czynnikiem w sporcie. Jeśli byłyby jakieś duże kłopoty finansowe, to na pewno koszykarze byliby bardziej skupieni właśnie na tym niż na walce na boisku. My skupiamy się na grze, walce o kolejne ligowe punkty i na razie idzie nam bardzo dobrze.

- Z kim najlepiej byłoby spotkać się w pierwszej rundzie play off? Możliwości praktycznie są właściwie tylko dwie. Legia może trafić albo na Prokom-Trefl Sopot, albo na Ideę-Śląsk Wrocław.

- Szczerze mówiąc, tak daleko jeszcze nie sięgam. Z mojego własnego doświadczenia mógłbym tylko powiedzieć, że zdecydowanie wolałbym zagrać z Prokomem, ponieważ to właśnie sopocianie są teraz w małym dołku, a zespół z Wrocławia już kryzys przeszedł. Znam dobrze trenera Andreja Urlepa i wiem, że będzie starał się za wszelką cenę wyciągnąć zespół na sam szczyt właśnie w rundzie play off. Wpadki, porażki z sezonu zasadniczego pójdą w niepamięć. Klasowe drużyny pokażą wtedy swoją wyższość.

- Przed tym sezonem przyszedł Pan do Legii właśnie z Wrocławia. Jest Pan zadowolony z tej decyzji? W końcu Legia ma nieco mniejsze aspiracje niż Idea.

- Moje wszystkie doświadczenia ligowe są właściwie związane tylko z Wrocławiem. Grałem tam jeszcze nawet przed swoim wyjazdem do USA, a to już było kilka ładnych lat temu. Wiadomo, że Śląsk to innego typu drużyna niż Legia, ale podoba mi się to, że wszedłem w nowe środowisko. Swoją grę w Warszawie traktuję jako inwestycję w siebie. Wiele znowu się tu nauczyłem. Gram nie tylko jak dotąd - jako silny skrzydłowy, ale także jako niski skrzydłowy... Miałem w tym sezonie kilka dobrych meczów. A te spotkania, w których trzeba się wykazać swoimi umiejętnościami, tak naprawdę są jeszcze przed nami. Bardzo się z tego cieszę i czekam na rundę play off. Wierzę, że i ja, i cały zespół Legii pokaże wówczas swoją klasę.



Dla Gazety Jacek Gembal Trener Legii:


Skąd ostatnio tak wysokie zwycięstwa mojego zespołu? Gramy bardzo dobrze w ataku, a nasi weekendowi rywale nie postawili zbyt wygórowanych wymagań w defensywie. Większość moich zawodników (jeśli nie wszyscy) jest ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji. Dobrze grają z kontrataku. W meczach z Pogonią i Azotami było z obu stron bardzo dużo krótkich akcji. Jeśli dołożyć do tego dobrą skuteczność rzutową, to będzie wiadomo, dlaczego zdobyliśmy za każdym razem dużo ponad sto punktów. Czy moi zawodnicy są obecnie w szczytowej formie? Uważam, że na pewno mogą grać jeszcze lepiej.

Nie jesteśmy jeszcze wcale pewni gry w play off. W tej lidze nie ma nic pewnego. Zresztą o fazie play off staramy się jeszcze w ogóle nie myśleć. Teraz koncentrujemy się na sobotnim meczu w Stargardzie i niedzielnym w Słupsku. Jeśli będziemy skupieni na grze i zagramy dobrze, to wyniki same przyjdą. Nie chcę mówić, że jesteśmy najlepszym zespołem "dolnej szóstki" PLK. To, czy tak jest, okaże się po zakończeniu tego etapu rozgrywek. Na razie prowadzimy w tabeli tej grupy.

Podaj ten news dalej: