Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Dlaczego wygra Legia?

czwartek, 14 marca 2002 20:35
źródło: Gazeta Wyborcza

Na to pytanie odpowiada Marek Sierocki, kibic Legii i prezenter muzyczny: "To, jak wygrać z Wisłą, pokazała tydzień temu Polonia. Okazało się, że krakowska drużyna nie jest taka strasznie mocna, jak ją malują, że można jej strzelić cztery gole. Trzeba tylko zagrać z wielką ambicją, determinacją i zaangażowaniem. Sądzę, że skoro stać na to było Polonię, to i Legia może zagrać tak walecznie. Zespół Okuki ma kilka atutów.

Przede wszystkim w coraz lepszej formie jest Jacek Zieliński. Pod jego dowództwem obrona Legii może być ciężka do sforsowania, nawet dla takich napastników jak Frankowski czy Żurawski. W Szczecinie, choć wszedł na boisko w trudnym momencie, w bramce nieźle się spisał Artur Boruc i pokazał, że w razie potrzeby można na niego liczyć.

Mam nadzieję, że więcej niż 20 minut na boisku przebywał będzie Sylwek Czereszewski, który w dwóch ostatnich meczach, wchodząc z ławki rezerwowych, strzelał gole. Tego samego nie można powiedzieć o Stanko Svitlicy. Moim zdaniem Czereszewski zasługuje na więcej gry niż w ostatnich 20 minutach. Sądzę, że Sylwek i Czarek Kucharski są w stanie pokonać bramkarza Wisły. Bardzo liczę także na powrót Bartosza Karwana. On na pewno będzie wzmocnieniem drugiej linii. Jeśli tylko jest zdrowy, powinien zagrać od początku.

Kibice? Mam nadzieję, że także będą wzmocnieniem drużyny. I że będą kibicować przez cały mecz. Nie biorę pod uwagę, że powtórzy się sytuacja z czerwca ubiegłego roku, kiedy pojedynek z Wisłą kończył się awanturą i zaprószeniem ognia na trybunie otwartej."


Marcin Daniec, kibic Wisły, twierdzi, że wygrają krakowianie: "Dlatego, że krakowianie mają większy potencjał, w ich składzie jest więcej markowych zawodników. "Biała Gwiazda" musi wygrać, bo wszyscy piłkarze lubią Franka i będą chcieli ucieszyć prezesa Cupiała, pokazać mu, że transfery nie były chybione. I wreszcie dlatego wygra, bo Igor Sypniewski przypomni sobie, jak się strzela bramki.

Niestety nie będę mógł obejrzeć na żywo tego meczu, ale z zapartym tchem zasiądę przed trzema telewizorami. Jednym włączonym i dwoma awaryjnymi. Cieszę się, że dochodzi wreszcie do takiego meczu. W naszej lidze jest zbyt mało spotkań, które udowadniają, że rozgrywki mają sens, a na trybunach jest tłum kibiców, dzięki czemu atmosfera choć trochę przypomina spotkania w zachodnich ligach."

Podaj ten news dalej: