Zdaniem trenera piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzego Engela Japonia, z którą Polacy zagrają 27 marca w Łodzi, to świetny sparingpartner przed finałami MŚ.
"Takie mecze są po to, by się uczyć. Mecz będzie okazją poznania odmiennego, azjatyckiego stylu gry. To istotne przed spotkaniem z Koreą podczas mistrzostw. Japończycy są dla nas mało znanym rywalem, a my przyzwyczailiśmy się uważać takie zespoły za słabsze. Tak nie jest. Japonia to silny zespół, należący do światowej czołówki, do którego musimy podejść z pełnym szacunkiem, a dla nas obecnie to idealny sparingpartner" - powiedział
selekcjoner w Chorzowie, gdzie przyjechał by wziąć udział w reklamowym filmie McDonaldsa.
Engel stwierdził, że powołanie na spotkanie z Japonią młodego Euzebiusza Smolarka wynikło: po pierwsze z dobrego występu tego piłkarza w debiucie podczas niedawnego meczu z Irlandią Północną, a po drugie - z potrzeby. "Reprezentacyjni skrajni prawi pomocnicy czyli Bartosz Karwan i Tomasz Iwan nie grywali ostatnio i następny w kolejce jest Smolarek" - wyjaśnił trener.
Dodał, iż cieszą go powroty do klubowych składów reprezentantów Polski. "Olisadebe rozegrał świetny mecz w Lidze Mistrzów z Porto. Wypracował dwie stuprocentowe sytuacje partnerom, zaliczył asystę przy bramce i wreszcie po faulu na nim Secretario ujrzał czerwoną kartkę. Widać było, iż jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie. Wrócili na boisko Paweł
Kryszałowicz i Tomasz Hajto. Marek Koźmiński zmienia klub i zapewne będzie teraz regularnie grywał" - powiedział Engel.
Na mecz z Japonią powołania otrzymało 17 zawodników z lig zagranicznych. Zdaniem trenera może się jednak zdarzyć, iż nie wszyscy przyjadą. W tej sytuacji w gotowości pozostaje ośmiu zawodników z ligi polskiej. Powołania dla krajowych graczy zostaną ogłoszone 21 marca.
Engel pytany o ocenę przygotowań dwóch grupowych rywali Polski na MŚ - USA i Korei Płd. powiedział: "Edward Klejndinst obserwuje mecze Amerykanów. To drużyna prezentująca dobry, nowoczesny futbol. Są świetnie przygotowani fizycznie. A przecież do kadry dołączą jeszcze zawodnicy występujący poza krajem. Przygotowani będą też Koreańczycy. O tym, że 4 czerwca podczas meczu nami przed własną publicznością wzniosą się na pułap swych możliwości i będą
w pełni zmobilizowani, nie trzeba nikogo przekonywać" - wyjaśnił.
Selekcjoner powiedział także, że po raz pierwszy bierze sam udział w nagraniu reklamowym. "Jako trener muszę być jednak do dyspozycji dziennikarzy, toteż występ przed kamerą to dla mnie nic nowego."
Komentując udział reprezentantów w reklamach powiedział: "To normalna sprawa na całym świecie. Reprezentacja jest na topie, więc nie ma się czemu dziwić. Piłkarze mają menadżerów, dbających o ich wizerunek. To wszystko skończy się 12 maja, kiedy rozpoczniemy ostatnie przygotowania do mistrzostw świata" -
zakończył Jerzy Engel.
Jerzy Engel o przygotowaniach do MŚ i reklamie
czwartek, 14 marca 2002 20:48
źródło: PAP