Na wszystkich piłkarskich mistrzostwach świata polska reprezentacja występowała do tej pory w sprzęcie Adidasa. W tym roku w Japonii i Korei biało-czerwoni zagrają w strojach Pumy.
Wczoraj wieczorem w sali balowej warszawskiego hotelu Sheraton odbyła się oficjalna prezentacja nowej kolekcji.
Kiedyś tylko bawełna
- Tego jeszcze nie było w historii PZPN - mówił Zbigniew Boniek. - Dwa miesiące przed mistrzostwami reprezentacja jest kompletnie wyposażona w sprzęt i ubiory. Stroje Pumy są nie tylko efektowne, ale również uszyte z nowoczesnego materiału. Nie ma mowy o tym, aby koszulki się rozciągały albo farbowały, jak to kilkanaście lat temu bywało. To jest sprzęt naprawdę wysokiej klasy.
Najwybitniejszy w Polsce znawca piłkarskiego ekwipunku, redaktor Stefan Szczepłek, urodził się co prawda po wojnie, ale jego pamięć sięga nawet do przedwojennych występów reprezentacji naszego kraju.
- Wtedy graliśmy tylko w polskich ubiorach różnych firm. Wyłącznie bawełnianych - wspominał. - Dzisiaj wszystkie stroje są sztuczne, wykonane przeważnie z dwóch-trzech warstw materiału. Muszą przepuszczać pot i powietrze.
Zdradzili Adidasa
Trudno to sobie wyobrazić, ale dopiero od mistrzostw świata w RFN, czyli od 1974 roku, pojawiło się na sprzęcie logo producenta. A właściwie dwóch producentów: Adidasa i Pumy, bo one zdominowały tamte mistrzostwa.
W RFN biało-czerwoni grali w barwach Adidasa. Podobnie na mistrzostwach świata w Argentynie (1978), Hiszpanii (1982) i Meksyku (1986). Dopiero w tym roku - po prawie 30 latach wierności Adidasowi - przeszli do obozu Pumy.
- Będziemy pozytywnie odróżniać się od rywali. Model i jakość naszych ubiorów są naprawdę ciekawe - oceniał Michał Żewłakow.
Elegancja Versace
Żewłakow lubi się ładnie ubrać, ale za największych znawców w sprawach mody w naszej reprezentacji uchodzą Jacek Bąk i Tomek Hajto.
- Bardzo mi się te stroje podobają, to taka sportowa wersja elegancji Versace - chwali nowe ubiory Jacek Bąk. - Dla mnie najważniejszy jest jednak nie wygląd stroju, ale wygoda. Lubię duże koszulki i obszerne spodenki. Nie jest istotne, z jakiego materiału zostały wykonane. Najważniejsze, aby nie była to "blacha", jak kiedyś ortalion.
- W tych ubiorach dobrze dobrana jest kolorystyka. Są naprawdę ładne - stwierdził "Arbiter Elegantiarum" polskiej reprezentacji.