Polski piłkarz Wojciech Kowalczyk strzelił bramkę dla Anorthosisu Famagusta w wyjazdowym meczu z Omonią Nikozja w półfinale Pucharu Cypru. Spotkanie zostało przerwane w 81. minucie przy stanie 1-1.
Do finału rozgrywek awansował Anorthosis, który wygrał pierwszy mecz 3-0. W decydującym spotkaniu zespół z Famagusty, które swoje spotkania rozgrywa w Larnace, zmierzy się z Ethnikosem Achnas. W dwumeczu Ethnikos wyeliminował Enosis Neon Paralimni, w którym występuje inny Polak Ernest Konon.
"Kibice Omonii, którzy na mecze swojej drużyny przychodzą w liczbie 10-15 tysięcy, znani są z żywiołowości - powiedział piłkarz Anorthosisu, Radosław Michalski. - Kiedy w 20. minucie Czech Josef Obajdin strzelił z rzutu karnego pierwszą bramkę, w fanach Omonii odżyły nadzieje na odrobienie strat z pierwszego meczu.
Ku ich zdziwieniu w 45. minucie wyrównaliśmy, a na listę strzelców wpisał się Wojtek Kowalczyk. Na trybunach ta bramka wywołała ogromne zdenerwowanie, kibice Omonii rzucali na płytę boiska różne przedmioty, a ich celem był głównie nasz bramkarz Nicos Panagiotou. W drugiej połowie spotkanie było kilkakrotnie przerywane, a w 81. minucie sędzia Costas Theodotou przerwał
zawody" - relacjonował polski piłkarz.
W meczu przeciwko Omonii nie zagrał trzeci polski zawodnik reprezentujący barwy Anorthosisu, Sławomir Majak, który kilka dni temu w spotkaniu ligowym, także z Omonią (0-2), otrzymał czerwoną kartkę.
Bramka Wojciecha Kowalczyka w Pucharze Cypru, Anorthosis w finale
czwartek, 28 marca 2002 14:16
źródło: PAP