Japońscy współorganizatorzy piłkarskich mistrzostw świata 2002 wydali zakaz wnoszenia parasoli na stadiony.
We wtorkowym komunikacie JAWOC napisano: weź ze sobą płaszcz przeciwdeszczowy albo będziesz moknął. Ostrzeżenie to jest o tyle na miejscu, że turniej finałowy wypada (w czerwcu) w porze deszczowej.
"Zwykłe parasole będą konfiskowane. Jeśli kibice nie chcą moknąć, powinni mieć ze sobą nylonowe płaszcze przeciwdeszczowe, albo małe składane parasolki, niegroźne dla otoczenia" - powiedział dziennikarzom w Tokio szef służb bezpieczeństwa w japońskim komitecie organizacyjnym (JAWOC) Takahisa Ishida.
Przepisy te, opublikowane w pięciostronicowym informatorze dla kibiców, będą stosowane także wobec kibiców w Korei Południowej. Już wcześniej JAWOC wprowadził te same zasady bezpieczeństwa na stadionach w turnieju o Puchar Konfederacji w ubiegłym roku. Jak twierdzi Ishida, widzowie zastosowali się wtedy do tych reguł w 90 procentach. Inni oddawali parasole do przechowania, ale to wiązało się potem z długim oczekiwaniem po odbiór.
Odmiennie niż w 1998 r. we Francji, w Japonii i Korei służby ochrony zawodów będą także konfiskowały plastykowe butelki wnoszone na stadiony przez kibiców. Poza tym fani nie będą mogli rzucać zbyt wiele konfetti, bowiem mogłyby one zakłócać grę.
Kibice, którzy złamią jeden z 22 przepisów ustalonych przez JAWOC i KOWOC lub zostaną przyłapani na wnoszeniu jednego z 17 zabronionych przedmiotów, ryzykują karę w postaci usunięcia ze stadionu i późniejszego zakazu wstępu na pozostałe mecze.
Takashi Ishida ostrzegł też kibiców przed nabywaniem biletów na mistrzostwa na aukcjach internetowych, co jest naruszeniem przepisów FIFA i może sprawić, że ich podróż do Azji będzie bezcelowa. Organizatorzy będą też traktowali jako przestępstwo używanie fałszywych identyfikatorów lub biletów wstępu.
Na stadionach MŚ-2002 bez parasoli
wtorek, 2 kwietnia 2002 21:01
źródło: PAP