W meczu Polonii z Legią nie ma faworyta. Wszystko może się zdarzyć. Pewne jest tylko to, że spotkanie będzie dobre, zacięte i padną bramki - mówił trener piłkarzy Legii Dragomir Okuka na czwartkowej konferencji prasowej. "Żadna z drużyn nie stoi przed tym spotkaniem na lepszej pozycji. Układ w tabeli nie ma znaczenia. Myślę, że oba zespoły będą toczyły otwartą grę, oddawały cios za cios i walczyły do końca. Możliwy jest także inny scenariusz - Polonia zagra defensywnie, a jak wiadomo oni tracą bardzo mało bramek" - powiedział Okuka. "Mnie interesuje gra Legii. Trzeba atakować, dużo grać piłką i wykorzystywać boki. Przed spotkaniem musimy dodatkowo umotywować zawodników, żeby włożyli w grę maksymalnie dużo wysiłku. Chciałbym, aby Legia zagrała równo, dobrze przez 90 minut. Ostatnio było z tym nie najlepiej" - podkreślił trener. "Polonia jest dobrą, wyrównaną drużyną. Fakt, że w dwóch ostatnich meczach jej piłkarze nie strzelili bramki nic teraz nie znaczy" - powiedział rywala Okuka. Trener Legii żartował: "Mam nadzieję, że jugosłowiańska szkoła trenerska okaże się lepsza od czeskiej. Poza tym gramy w piątek i bardzo mi się to podoba, bo w piątki wszystko wygrywamy". Okuka nie ustalił jeszcze wyjściowej jedenastki na mecz z Polonią. "Jeszcze nie zdecydowałem, czy w bramce zagra Radostin Stanew, czy Artur Boruc. Na pewno od początku meczu zagra Maciej Murawski, choć nie wiem jeszcze na jakiej pozycji. Może w środku zagra Mariusz Piekarski, ponieważ potrzebujemy kogoś do prowadzenia gry w środku pola. W ataku wystąpi od początku Sylwek Czereszewski". Trener Legii uważa, że walka o mistrzostwo Polski będzie się toczyła do ostatniej kolejki. "Kwestia tytułu nie jest rozstrzygnięta. W czołówce każdy może jeszcze być pierwszy po ostatniej kolejce - Legia, Amica, Wisła i Polonia. Każdy następny mecz będzie trudniejszy. Jedna kolejka mniej - presji więcej" - uważa Okuka. "Nie rozmawiałem z prezesem Legii o przedłużeniu kontraktu. Jeszcze jest za wcześnie na takie sprawy. Teraz trzeba się koncentrować na meczach. Jeżeli i ja i piłkarze zaczęliby załatwiać jakieś inne sprawy, to nic byśmy nie osiągnęli" - powiedział Okuka. Podczas konferencji rzecznik prasowy Legii Piotr Strejlau poruszył sprawy bezpieczeństwa. "Na stadionie będzie około 300 ochroniarzy. Policja gwarantuje około 800 funkcjonariuszy do zewnętrznej ochrony obiektu. Przy wejściu będziemy dokładnie sprawdzać identyfikatory i dowody osobiste kibiców. Piątkowy mecz jest tak zwanym spotkaniem wysokiego ryzyka" - podkreślał Strejlau. "Dzisiaj od 19.00 stadion będzie zamknięty, przeprowadzona zostanie m.in. kontrola pirotechniczna. W ciągu poprzednich nocy mieliśmy próby włamania. Ochroniarze wystraszyli intruzów, ale nikogo nie złapali" - mówił rzecznik. Strejlau dodał, że na stadionie podczas meczu będzie prawdopodobnie zainstalowany telebim. "Stanąłby on na łuku przy ulicy Łazienkowskiej. Mamy już pozwolenie Polskiego Związku Piłki Nożnej. Canal Plus udostępni nam sygnał. Nie ma co na razie myśleć o zainstalowaniu na stałe takiego telebimu. Koszty są zbyt duże - za jeden mecz kilkadziesiąt tysięcy złotych" - powiedział Strejlau.
Okuka: W piątkowym meczu nie ma faworyta
czwartek, 4 kwietnia 2002 17:31
źródło: PAP