Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Ostrożnie o szansach

poniedziałek, 8 kwietnia 2002 14:53
Tomasz Sokołowskiźródło: Super Express

- Kibice w głosowaniu wybrali pana najlepszym piłkarzem derby Warszawy. Jak smakował szampan od telewizji Canal+?

Tomasz Sokołowski: Nie gustuję w tego typu trunkach, ale taki sprezentowany w nagrodę ma zawsze nieco lepszy smak. Cierpliwie czekam jednak na tę najsmaczniejszą lampkę szampana - kiedy zdobędziemy mistrzostwo Polski.


- Butelki już się chłodzą w klubowej lodówce?

- Jeszcze zbyt wcześnie. Jesteśmy w dość komfortowej sytuacji, bo kolejek coraz mniej, a przewaga rośnie. Nie musimy się oglądać na innych. Wszystko w naszych nogach i w naszych głowach. Ale mimo tego ostrożnie mówimy o szansach. Żeby nie zmniejszyć mobilizacji, by koncentrować się na następnym meczu.


- Czy to był najładniejszy gol w pańskiej karierze?

- Trochę ich już było... Niech to ocenią kibice, ale ja na przykład równie wysoko cenię bramkę strzeloną w Łodzi ŁKS-owi wiosną 2000 roku. Bardzo zresztą podobną. Nawet odległość do bramki była taka sama.


- W sezonie 1996/97 Legia była skazana na pożarcie, a walczyła o mistrzostwo. Teraz też wasze notowania przed rozgrywkami nie były najwyższe. I znów gracie lepiej niż się spodziewano. Czy atmosfera w szatni jest podobna?

- To jest proste - jak się wygrywa to, niezależnie od klubu, atmosfera w zespole jest zawsze dobra. Bo o to przecież w sporcie chodzi. Pięć lat temu zabrakło nam postawienia kropki nad i. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Dziś w Legii grają zupełnie inni ludzie niż wtedy, ale mobilizacja w szatni jest porównywalna.


- Kiedy więc poślecie kogoś, by przyniósł zapasy na bankiet?

- Jak tytuł będzie w kieszeni. Choć nie ukrywam, że spotkanie z Amicą we Wronkach może już wiele wyjaśnić.


Rozmawiał Paweł Burlewicz

Podaj ten news dalej: