W szlagierowym meczu zbliżającej się kolejki we Wronkach w meczu z Legią w bramce Amiki stanie doskonale znany kibicom z Łazienkowskiej Grzegorz Szamotulski. Popularny „Szamo” liczy, że jego zespół w piątek pokona Legię i powalczy o tytuł mistrzowski. –„Gdyby w piątek padł remis albo byśmy przegrali, to mistrzem Polski jest Legia i może przygotowywać się do fetowania tytułu”– twierdzi bramkarz klubu z Wielkopolski. Na czym polega fenomen Legii? Dlaczego zespół, który spisywano na straty jest na najlepszej drodze do mistrzostwa Polski? „Szamo” twierdzi, że dzięki mniejszej presji środowiska piłkarskiego dla „wojskowych” grało się łatwiej. –„Legii bardzo pomógł jej fakt, że oczy wszystkich od początku sezonu były skierowane na Wisłę. Zresztą, w Krakowie też tak podeszli do sprawy, że zanim liga się rozkręciła dzielili trofea - ustalali, czy oprócz mistrzostwa zdobędą także Puchar Polski i Puchar Ligi. Zespół z Warszawy zwykle był faworytem i na koniec sezonu przychodziło rozczarowanie. Wygląda na to, że lepiej atakować z drugiego szeregu” – mówi Szamotulski.
Grzesiek ze składu Legii w którym grał utrzymuje kontakt, tylko z Piotrem Mosórem i Marcinem Mięcielem jednak nadal z sentymentem powraca na Łazienkowską. –„Obiekty przy Łazienkowskiej odwiedzam z wielką przyjemnością. To zawsze okazja, by trochę pożartować, szczególnie z kierownikiem Zawadzkim czy doktorem Machowskim” – zaznacza z uśmiechem na twarzy były bramkarz Legii.
Szamotulski: „Musimy wygrać!”
czwartek, 11 kwietnia 2002 12:28
Jacek Filipiukźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza